13.12.2016 17:08

UE ukarała producentów za zmowę cenową na akumulatory

Czterech azjatyckich producentów akumulatorów litowo-jonowych stosowanych w komputerach przenośnych i smartfonach spiskowało ze sobą w celu sztucznego zawyżenia cen. Kary zapłaci tylko trzech – czwarty z nich doniósł o całym procederze komisji Europejskiej.

UE ukarała producentów za zmowę cenową na akumulatory
foto: Intel Free Press, CC BY-SA 2.0

W zmowie brał udział Samsung SDI, Sanyo, Sony oraz Panasonic. Jak wynika z ustaleń KE, producenci w latach 2004-2007 nielegalnie współpracowali, skutecznie przeciwdziałając obniżce cen.

Spiskowcy dzielili się ze sobą poufnymi informacjami handlowymi – prognozami zamówień, dyktowanymi cenami oraz wolumenie zakontraktowanych dostaw.

Dzięki temu kartel był w stanie z pozycji siły negocjować z kupującymi, utrzymując wysokie ceny i mając pewność, że inni producenci biorący udział w spisku nie wyłamią się i nie zaoferują korzystniejszych dla nabywców warunków.

Komisja Europejska zdecydowała się ukarać winowajców kwotą 166 mln euro. Zapłacą ją producenci pochodzący z Japonii, którzy zostali wsypani przez konkurenta z Korei.

Najbardziej dotkliwie Komisja Europejska potraktowała Sanyo, którego przewinę wyceniono na 97,1 mln euro. Drugim co do wielkości zasądzonej kary byłby Samsung – grzywnę wyliczono na 57,7 mln euro – gdyby nie to, że w zamian za zdradzenie konkurentów został potraktowany specjalnie. Panasonic ma zapłacić 38,9 mln euro, Sony zostało ukarane na kwotę 28,8 mln euro.

Margrethe Vestager, unijna komisarz ds. konkurencji, nie kryje satysfakcji z rozbicia kartelu – w jej odczuciu jest to silny sygnał o tym, że KE będzie aktywnie walczyło z podobnymi sytuacjami w przyszłości.

Zmowa cenowa dotknęła mieszkańców Unii Europejskiej, którzy kupowali we wspomnianym okresie komputer przenośny, telefon komórkowy lub smartfona – zapłacili oni za sprzęt więcej, niż gdyby ceny akumulatorów litowo-jonowych dyktował wolny rynek i prawdziwa konkurencja.

Kłopoty związane z wprowadzaniem klientów w błąd mogą spaść na producentów telewizorów, którzy mają oszukiwać podczas testów na certyfikat Energy Star – jak odkryto, w ustawieniach inne niż fabryczne (wykorzystywanych do przeprowadzania testów) pobór energii wzrastał nawet kilkukrotnie.

Popieracie darowanie kary Samsungowi?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele