28.09.2016 12:24

W 2022 roku zacznie się kolonizacja Marsa

Mają rozmach. Za mniej niż 10 lat na powierzchni Marsa mogą wylądować pierwsi stali mieszkańcy Czerwonej Planety – celem jest stworzenie samowystarczalnego miasta z milionem mieszkańców. Elon Musk – szef SpaceX – przedstawił plan kolonizacji Marsa.

W 2022 roku zacznie się kolonizacja Marsa
foto: SpaceX

Dla osób znających powód założenia przedsiębiorstwa zajmującego się wynoszeniem satelitów na orbitę oraz dostarczaniem ładunków – a niedługo także ludzi – na Międzynarodową Stację Kosmiczną, deklaracja dotycząca wysłania przez prywatną firmę ludzi na Marsa zanim będzie to w stanie zrobić NASA nie jest zaskoczeniem. SpaceX powstał właśnie w tym celu.

Kolonizacja Marsa ma zwiększyć szanse na długoterminowe przetrwanie ludzkości – populacja na Czerwonej Planecie da nadzieję na przetrwanie naszego gatunku w razie gdyby Ziemię spotkała jakaś katastrofa. Inne przedsiębiorstwo Elona Muska, produkująca samochody elektryczne Tesla, także realizuje wzniosły cel – przyspieszenie przejścia transportu na rozwiązania przyjazne środowisku i walkę z ociepleniem klimatu.

SpaceX ma wysłać misję na Marsa już w 2018 roku – będzie to bezzałogowa (ale za to zapewne wypchana aparaturą naukową) kapsuła Dragon 2, rozwinięcie konstrukcji mającej transportować ludzi na ISS (International Space Station). W przyszłości tego rodzaju pojazdy mają być wysyłane regularnie z zaopatrzeniem dla ludzi kolonizujących planetę.

Pierwsza wyprawa z ludźmi na pokładzie może wyruszyć już w 2022 roku – docelowo ITS (Interplanetary Transport System) ma zabierać podczas jednego kursu nawet więcej, niż 100 osób. Projekt rakiety i pojazdu oraz założenia misji przedstawił Elon Musk w wystąpieniu zatytułowanym „Making Humans a Multiplanetary Species” – przemiana ludzkości w gatunek żyjący na wielu planetach. Wizja robi wrażenie.

Wynoszeniem pojazdu mającego przetransportować ludzi na Marsa ma zajmować się rakieta o zupełnie nowej konstrukcji, bijąca na głowę wszystkie dotychczasowe osiągnięcia. Dzięki zastosowaniu 42 silników Raptor na orbicie będzie można umieścić ładunki o masie nawet 550 ton. Saturn V – najpotężniejsza rakieta stworzona przez NASA, używana w programie Apollo (wysyłaniu ludzi na Księżyc) mogą unieść 135 ton.

Nowa rakieta – zwana na początku jako BFR, czyli Big Fucking Rocket - będzie wykorzystywana wielokrotnie – po umieszczeniu na orbicie pojazdu z ludźmi wyląduje z powrotem na platformie startowej, by w drugim kursie wynieść paliwo do ITS.

foto: SpaceX

Jak wygląda powrót rakiety z kosmosu, zakończony udanym lądowaniem na barce, można zobaczyć na spektakularnym, udostępnionym przez SpaceX filmie.

Miliarder podkreśla, że zaprezentowana wizja wysyłania ludzi na Marsa to jak najbardziej konkretny plan.

"

Nie pokazujemy, jak to mogłoby wyglądać. Pokazujemy, jak to będzie wyglądać. "

ITS ma umożliwić podróżowanie na Marsa z prędkością wynoszącą około 100 000 km/h, zabierając na pokładzie nawet 100 ton ładunku (w tym ludzi). Po wylądowaniu na Czerwonej Planecie pojazd ma być zatankowany wytwarzanym na miejscu paliwem i wracać na Ziemię, gdzie zostanie przygotowany do kolejnego kursu.

Wielokrotne wykorzystanie tego samego sprzętu ma być kluczowe dla powodzenia misji kolonizacji Marsa – a przede wszystkim do obniżenia kosztów wyprawy w przeliczeniu na jednego pasażera. SpaceX zakłada, że booster – człon rakiety wynoszący ładunek na orbitę – będzie w stanie wykonać nawet 1000 kursów (Falcon 9 to pierwsza rakieta, która wyniosła ładunek na orbitę i wróciła z powrotem na Ziemię, przy czym żaden z odzyskanych członów nie został jeszcze – stan na wrzesień 2016 – wykorzystany ponownie).

foto: SpaceX

Tankowiec – moduł używany do przetransportowania paliwa na orbitujący pojazd ITS – obliczony jest na 100 lotów. Sam Interplanetary Transport System ma być zdolny do wykonania 12 kursów Ziemia – Mars – Ziemia.

Elon Musk oszacował koszt przesłania jednej osoby na Marsa korzystając z obecnie dostępnych, jednorazowych rakiet i kapsuł na 10 mld dolarów. Opracowana przez SpaceX metoda ma obniżyć ten koszt do 200 000 dolarów, a w dalszej perspektywie do 100 000 dolarów. Taką cenę mają mieć bilety sprzedawane chętnym na osiedlenie się na Marsie – będzie to podróż w jedną stronę.

Pełne wystąpienie Elona Muska przedstawiające plany podboju Marsa można zobaczyć na poniższym wideo.

W dalszej przyszłości ITS może służyć także do podróży do innych ciał niebieskich w systemie słonecznym – zarówno planet, jak i ich księżyców – także tych, na których według naukowców panują warunki umożliwiające powstanie i przetrwanie życia.

foto: SpaceX

Przenieślibyście się na Marsa?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele