23.10.2017 14:25

Za 10 lat armia USA będzie mieć elektryczne czołgi

Koniec świata dla silników spalinowych jest nawet bliższy, niż sądzono – elektryfikację czołgów zamierza przeprowadzić armia Stanów Zjednoczonych.

Za 10 lat armia USA będzie mieć elektryczne czołgi
foto: kadr z wideo

Prace nad nowymi pojazdami już się rozpoczęły w ramach projektu Next-Gen Combat Vehicle. Przeznaczono na niego 700 mln dolarów, dzięki czemu pod koniec 2022 roku mają być gotowe dwa prototypy.

Elektryczne czołgi mają być zaprojektowane od podstaw – doświadczenia branży motoryzacyjnej pokazały, że próby dostosowania do napędu elektrycznego konstrukcji opracowanych z myślą o silnikach spalinowych nie kończą się sukcesem.

Jasno mówią o tym przedstawiciele amerykańskiej armii:

"

Czy program elektryfikacji oznacza, że za 10 lat wszystkie czołgi Abrams będą na prąd? Nie, nie będziemy ich modernizować, tylko zastępować. W służbie są dziesiątki tysięcy pojazdów, które czeka wymiana. "

Wymiana całego parku maszynowego jest niewykonalna w tak krótkim czasie, jednak zapowiedziano już, że można spodziewać się powstania kilku brygad dysponujących w pełni elektrycznymi czołgami i innymi pojazdami.

Według wstępnych założeń, mowa jest o 75-tonowych pojazdach wyposażonych w akumulatory o dużej pojemności, mogące być doładowywane z generatorów o mocy od 10 do 50 kW. Czołgi mają być jednymi z wielu rodzajów pojazdów, które mają być wymienione na nowsze, elektryczne odpowiedniki.

Tesla, najbardziej znany producent samochodów elektrycznych na świecie szacuje, że postęp techniczny umożliwia zwiększania pojemności ogniw o około 10% w ciągu roku. W praktyce pokazują to różnice w zasięgu oferowanym przez auta elektryczne pierwszej i drugiej generacji – o ile na początku auta typu Nissan Leaf czy Renault Zoe oferowały nieco ponad 100 km jazdy na jednym ładowaniu, po kilku latach odległość ta wzrosła do 300 km (a czasem i więcej) przy zachowaniu identycznej ceny.

Wojskowi nie ukrywają, że chcą współpracować z producentami samochodów i podkreślają, że w ciągu 10 lat większość oferowanych na rynku samochodów będzie ich zdaniem elektryczna, migracja na nowy typ napędu ma być więc bardziej ekonomiczna, niż trzymanie się starych silników spalinowych.

Czy elektryczne czołgi mają sens?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele