15.02.2017 15:34

e-Dowody od 2019 roku - wiemy, co będą potrafić

Terminy gonią – jeśli nie uda się wystartować z wydawaniem e-Dowodów przez marcem 2019 roku, Polska będzie musiała oddać otrzymane od UE 148 mln zł wydanych na prace nad zarzuconym projektem pl.ID. Żeby zdążyć, zdecydowano się na wariant minimum.

e-Dowody od 2019 roku - wiemy, co będą potrafić
foto: mc.gov.pl

Ministerstwo Cyfryzacji zaprezentowało wizję roboczą nowych dokumentów z warstwą elektroniczną. W uzasadnieniu zdecydowania się na zaimplementowanie tylko podstawowych funkcjonalności e-Dowodów podano – obok konieczności wyrobienia się w coraz bardziej napiętych terminach – także kwestie dotyczące sposobu realizacji skomplikowanych wdrożeń:

"

Doświadczenia w realizacji tego typu projektów wskazują, że powodzenie realizacji zależy od wdrożenia w pierwszym etapie podstawowego zakresu funkcjonalności, a następnie ich rozwijania po okresie stabilizacji. W związku z tym dowód osobisty z warstwą elektroniczną powinien zawierać podstawowe funkcjonalności, aby możliwe było jego wdrożenie w krótkim czasie, a jednocześnie pozwalać na rozwój funkcjonalności w przyszłości. "

Resort prezentował wcześniej pomysł na dowód osobisty w postaci aplikacji na smartfona – idea została przekształcona w format mDokumentów, w którym na telefonie odbiera się tylko potwierdzenie zapytania o tożsamość.

Nawet w najprostszej wersji dokument elektroniczny będzie oferował zdecydowanie więcej, niż tradycyjny plastik.

Podstawową funkcją nowych dowodów ma być umożliwienie uwierzytelniania w usługach prowadzonych przez e-administrację (a plany jej rozwoju są ambitne – bez wychodzenia z domu będzie można załatwić 80% wszystkich spraw urzędowych) oraz w fizycznych placówkach.

Ta ostatnia druga opcja ma być wykorzystywana w placówkach ochrony zdrowia – podczas wizyty u lekarza pacjent będzie przykładał swój e-dowód do specjalnego czytnika, co zarejestruje w systemie jego obecność i pozwoli NFZ lepiej rozliczać budżety szpitali i przychodni. Nowe e-Dowody będą mogły także służyć na przykład jako karty wejściowe do zakładu pracy.

Nowe dokumenty mają w przyszłości zapewnić pełną samoobsługę przy korzystaniu z urzędomatów.

E-dowody mają umożliwiać także elektroniczne podpisanie dokumentu w internecie w kontaktach z administracją i służbą zdrowia. W układzie scalonym mają zostać ponadto zapisane informacje dotyczące właściciela – w praktyce oznacza to powielenie danych nadrukowanych na plastiku.

Takie rozwiązanie ma przyspieszyć wykonywanie procedur wymagających wprowadzenie danych właściciela dowodu oraz utrudnić fałszowanie dokumentów. Ministerstwo Cyfryzacji zapewnia, że dostęp do tych informacji ma być zabezpieczony przed przypadkowym odczytem.

W wersji elektronicznej będzie można przechowywać także inne informacje. Oprócz podpisu elektronicznego (chętni będą musieli wykupić go sobie na własną rękę) resort podaje jako przykład wpisanie numeru ICE.

Nowe dokumenty pozwolą przechowywać dane biometryczne właściciela – na początek mowa jest o zdjęciu twarzy, co – dzięki zgodności ze standardami ICAO (Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego) ma umożliwiać przekraczanie e-bramek kontroli granicznej na lotniskach po zeskanowaniu przez kamery.

Odczyt z elektronicznych dowodów ma być możliwy na kilka sposobów – Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje na komputery z podłączonymi czytnikami kart bezstykowych (na przykład w urzędach, u świadczeniodawców lub w domu), w terminalach płatniczych (na przykład podczas odbierania przesyłki poleconej na poczcie) oraz na smartfonach z funkcją NFC.

Rozpoczęcie wydawania nowych dokumentów przewidziano na marzec 2019 roku – elektroniczne dowody osobiste będą wydawane osobom potrzebującym wymiany ze względu na koniec czasu ważności. E-dowód otrzymają także osoby, które zgubią dokumenty lub poproszą o wymianę dowodu na nowy. Operacja ma trwać 10 lat (koniec zaplanowano na rok 2028) i kosztować ponad 2 mld złotych. Wymienić będzie trzeba ponad 30 mln dokumentów.

Co myślicie o takiej wersji e-Dowodów?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele