20.04.2017 17:18

Bose pozwane za szpiegowanie użytkowników

Do sądu w Chicago trafił pozew przeciwko Bose – producentowi słuchawek zarzuca się, że zapisuje historię odsłuchów poszczególnych użytkowników i udostępnia te dane do zewnętrznym firmom.

Bose pozwane za szpiegowanie użytkowników
foto: Matthew Jackson, CC BY 2.0

Pozywający przekonują w treści oskarżenia, że łamie to prawo do prywatności. Analiza doboru muzyki, słuchanych audycji radiowych czy podcastów może bardzo dużo powiedzieć o przekonaniach politycznych, wyznawanej religii czy nawet orientacji seksualnej użytkownika.

Łatwo wyobrazić sobie, że korzystając z mających zapewnić prywatność i intymność słuchawek ich właściciel może zapoznawać się z nagraniem aktywistów LGBT czy korzystać ze wspomagania podczas modlitwy.

Dane o historii odtwarzanych treści ma zbierać i przekazywać w czasie rzeczywistym aplikacja służąca do parowania sprzętu ze smartfonami – Bose Connect.

W treści pozwu znalazł się zarzut, że producent nie informuje klientów o monitorowaniu ich aktywności oraz nie ostrzega, że zebrane dane przekazywane są firmom trzecim. Pozywający przekonują, że to rażące naruszenie prywatności.

Pozywający wnioskują o wydanie natychmiastowego nakazu wstrzymania zbierania danych przez Bose, ujawnienia pełnego zakresu monitorowanych informacji oraz nazw przedsiębiorstw, do których dane były przekazywane oraz wypłacenia odszkodowania.

Sprawą zajmie się sąd w Chicago – amerykańskie prawo, z ustawą „antypodsłuchową” na czele, zabraniają zbierania przez przedsiębiorstwa danych osobistych bez informowania zainteresowanych oraz uzyskania ich zgody.

Stany znane są z ciekawych zmagań sądowych, które potrafią zakończyć się w zaskakujący sposób. Apple zostało na przykład pozwane za umieszczenie w iPhonie funkcji dzwonienia, a Warner Bros. – jeśli nie chce przegrać sprawy o 900 mln dolarów – musi udowodnić, że duchy naprawdę istnieją.

Słuchaliście ostatnio czegoś kompromitującego?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety