30.01.2017 13:52

Dzięki nowej maszynie winyli wystarczy dla każdego

To nie niechęć wytwórni sprawia, że trzeba długo czekać na winylowe edycje nowych albumów – to brak możliwości produkcyjnych i długie oczekiwanie na swoją kolej w wytwórni. Wszystko to jednak ma się zmienić dzięki nowej maszynie, uszczęśliwiającej melomanów co 25 sekund.

Dzięki nowej maszynie winyli wystarczy dla każdego
foto: sunny_J, CC BY-SA 2.0

O winylowych problemach branży mogliśmy się dowiedzieć odwiedzając polską tłocznie GM Records – wytwórnia przyznała, że by zacząć produkcję, musiała odremontować stojące bezczynnie przez pół wieku maszyny. Jak się to udało, można zobaczyć w naszym materiale filmowym – pełną relację z wizyty można przeczytać tutaj.

Nie była to wcale łatwa sprawa – ciężko o dostęp do dokumentacji technicznej, a części zamienne muszą być wytwarzane własnym sumptem, jako że dawno zniknęły z rynku. O tym, że GM Records miało trochę szczęścia, bez ogródek mówił Adam Gałek, kierownik tłoczni:

"

Sprzęt należało poddać kapitalnemu remontowi. Udało nam się namierzyć osobę, która była odpowiedzialna technicznie za te maszyny - jest to jeden jedyny człowiek w Polsce, który jeszcze żyje. Bardzo nam przy tym pomaga. "

Z podobnymi kłopotami borykają się tłocznie na całym świecie – dostępne są tylko maszyny z drugiej ręki, korzystające z przestarzałych z dzisiejszego punktu widzenia technologii i na dodatek wymagające stałej obecności operatora, bez którego pomocy maszyna nie jest w stanie nic zrobić.

Wszystko to sprawia, że produkcja winyli jest nie tylko droga, ale i czasochłonna. Choć może się to zmienić dzięki kanadyjskiej firmie Viryl Technologies, która opracowała i testuje właśnie maszynę do produkcji winyli na miarę XXI wieku.

Obecnie istnieje tylko jedna taka maszyna, która w trybie operacyjnym działa od października 2016 roku. Producent chwali się, że w pełny automatyczna maszyna potrzebuje na wytłoczenie jednej płyty niecałe pół minuty, a docelowo ma osiągnąć wydajność 4 000 płyt winylowych na dobę.

Dzięki temu płyt ma wystarczyć dla każdego chętnego, a ich cena zapewne spadnie – dzięki czemu nie będą kosztować tyle, co prosty sprzęt do ich odtwarzania – jak na przykład gramofon Hykker Vintage Sound z Biedronki za 159 zł.

Słuchacie muzyki z winyli?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety