31.07.2017 11:33

E-papierosy zalecane przez angielskie Ministerstwo Zdrowia

Takiego badania skutków palenia e-papierosów jeszcze nie było – przyjrzano się ponad 160 000 osób w ciągu 15 lat. W rezultacie w Anglii pojawiły się oficjalne wypowiedzi zachęcające obywateli do „wapowania”.

E-papierosy zalecane przez angielskie Ministerstwo Zdrowia
foto: Vaping360, CC BY 2.0

E-papierosy od dawna wskazywane były jako zdrowsza alternatywa do palenia tytoniu – zwolennicy wskazywali, że nie wdycha się tak dużej ilości potencjalnie szkodliwych substancji i jest się narażonym na mniejsze ryzyko uzależnienia się od nikotyny.

Na pojawiające się czasami raporty, które pokazywały także ciemniejsze strony „wapowania” – jak na przykład poparzenia wywołane eksplodującymi akumulatorami czy ustalenia naukowców, że niektóre liquidy mogą być bardziej toksyczne, niż palenie tytoniu – zwolennicy elektronicznych gadżetów reagowali zazwyczaj agresywnie, dopytując się który z producentów tradycyjnego tytoniu sponsorował niekorzystne dla „e-fajek” badania.

Największe w historii badanie wpływu e-papierosów na użytkowników opublikowano w magazynie British Medical Journal. Zapoznano się w nich z przeżyciami dokładnie 161 054 właścicieli e-papierosów.

Nie koncentrowano się na zagadnienia zdrowotnych - sprawdzano tylko, czy używanie elektronicznych papierosów jest skutecznym sposobem na rzucenie palenia. Liczby wskazują jednoznacznie, że tak.

Jeśli osoba chcącą odciąć się od nałogu zaczynała korzystać z e-papierosów, miała 65% szans na pożegnanie się z tytoniem przynajmniej na 3 miesiące. Wśród osób, które nie stosowały takiego zamiennika podobny sukces odnotowywało 40% przebadanych.

Jak wynika z raportu, dzięki stosowaniu elektronicznych papierosów odnotowano zwiększenie przypadków rzucenia palenia w latach 2014-2015 w stosunku do lat 2010-2011. Fenomen potwierdzany jest przez angielskie Ministerstwo Zdrowia:

"

E-papierosy stały się skutecznym narzędziem do rzucenia palenia dla 1,5 mln Brytyjczyków. Widzimy, że liczba palaczy maleje gwałtownie, szczególnie wśród świeżo upieczonych dorosłych. Zachęcamy wszystkich, którzy borykają się z nałogiem, do spróbowania e-papierosów. "

W Polsce władze nie patrzą na „wapowanie” tak przychylnym okiem. W 2016 roku wprowadzono zakaz używania e-papierosów w miejscach publicznych – grozi za to kara 500 zł. W 2017 pojawił się projekt przepisów zakładających wprowadzenie akcyzy na e-papierosy – jeśli nowe prawo zostanie wprowadzone w niezmienionej formie, liquidy mogą z dnia na dzień podrożeć dwukrotnie.

A wy co palicie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety