06.07.2017 16:29

Gadżet za 79 euro stał się hitem internetu

Te porozumiewawcze uśmiechy mówią wszystko – tak wygląda gadżet, którego stosowanie uszczęśliwia. Urządzenie przebojem przekonało do siebie użytkowników Kickstartera – już pierwszego dnia zbiórki jej cel został przekroczony czterokrotnie.

Gadżet za 79 euro stał się hitem internetu
foto: materiały prasowe

Lekarze nie mają wątpliwości – dla naszego zdrowia powinniśmy wykonywać tę czynność nawet kilka razy dziennie, zaczynając od niej i kończąc nią swój dzień.

Jeśli patrząc na zdjęcie i czytając powyższy opis pomyśleliście o myciu zębów, to macie rację – gadżet wyglądający na wyjęty żywcem z parodii „50 twarzy Greya” to tak naprawdę pierwsza w pełni automatyczna szczoteczka do zębów.

Jej działanie jest proste – wystarczy włożyć ustnik do ust, uruchomić urządzenie na 10 sekund, i gotowe. Oglądając poniższy filmik możecie sami ocenić, czy rzeczywiście jeśli coś wygląda głupio, ale działa, to wcale takie głupie nie jest.

Do gadżetu Amabrush na pewno przekonali się internauci – zbiórka pieniędzy na uruchomienie produkcji rozpoczęła się z prawdziwym przytupem. Autorzy urządzenia chcieli zebrać 50 000 euro w ciągu miesiąca, dostali 200 000 euro już pierwszego dnia.

Wyglądający jak ochraniacz na zęby ustnik został wykonany ze specjalnego, bakteriobójczego silikonu. Jego kształt opracowano badając rozkład uzębienia 2000 osób – twórcy chcieli mieć pewność, że ich dzieło będzie sprawdzało się doskonale używane zarówno przez dorosłych, jak i dzieci.

Ustnik jest pełen małych wypustek – to właśnie one odpowiadają za czyszczenie zębów. Mimo, że automatyczna szczoteczka Amabrush działa tylko 10 sekund, autorzy przekonują, że jest przy tym skuteczniejsza niż standardowe, 2-minutowe szorowanie zębów – chociaż podany przez nich matematyczny dowód ma pewne niedociągnięcia.

foto: materiały prasowe

Autorzy gadżetu informują, że ich wynalazek czyści równocześnie wszystkie 32 zęby na każdej z trzech powierzchni – z przodu, z góry i z tyłu. Jak łatwo wyliczyć, daje to łącznie 96 powierzchni do wyczyszczenia, co z kolei ma przekładać się na poświęcanie każdej z nich zaledwie 1,25 sekundy.

Wniosek? Amabrush czyści każdy z zębów 8 razy dłużej i zajmuje to 12 razy mniej czasu – oczywiście zakładając, że tradycyjna szczoteczka jest zdolna do dotykania tylko jednego zęba równocześnie. Dzięki temu w czasie całego życia możemy oszczędzić nawet 100 dni, które zamiast na mycie zębów, można przeznaczyć na inne aktywności. Jeszcze większe oszczędności czasu obiecują twórcy aplikacji pozwalającej omijać reklamy podczas oglądania telewizji - KoniecReklamTV ma odzyskiwać pond dwa dni w ciągu miesiąca.

Oprócz ustnika w skład zestawu wchodzi jeszcze mocowana magnetycznie końcówka – to w niej znajduje się silnik wprawiający wkładkę w wibracje oraz dozownik przeciskający przez ustnik pastę do mycia zębów.

Końcówka może być używana wymiennie z kilkoma ustnikami należącymi do poszczególnych członków rodziny.

Cena Amabrush została wyznaczona na 79 euro, dodatkowy ustnik wycenione na 9 euro.

Używalibyście takiej szczoteczki do zębów?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety