13.11.2017 17:27

Inteligentny wibrator nagrywał dźwięk, gdy był używany

Nowoczesna technologia stwarza zarówno nowe, ciekawe możliwości, jak i zagrożenia – przekonała się o tym para wspomagająca się inteligentnym wibratorem odkrywając nagranie audio z sesji dokonane przez aplikację sterującą bez ich wiedzy i zgody.

Inteligentny wibrator nagrywał dźwięk, gdy był używany
foto: kadr z wideo

Program, dostępny w wersji na Androida i iOS, służy do zdalnego sterowania sparowana sekzabawką. Aplikacja Lovense prosi użytkowników o dostęp do aparatu fotograficznego oraz nagrywania dźwięku, żeby móc przesyłać wypowiedzi i zdjęcia we wbudowanym w program czacie.

Podczas przygotowań do zresetowania telefonu do ustawień fabrycznych i katalogowania nagrań na telefonie jeden z użytkowników gadżetu natrafił na plik zarejestrowany podczas korzystania z zabawki.

Gdy podzielił informacją o swoim znalezisku w internecie, okazało się że inni użytkownicy inteligentnego wibratora także odnajdują analogiczne pliki na swoich telefonach, oburzając się przy tym na jawne pogwałcenie prywatności i intymności.

Przedstawiciel producenta sekzabawek oraz aplikacji zapewnił, że nagrania powstały z powodu „małego błędu w kodzie”, który został już naprawiony w najnowszej wersji programu. Dodał także, że występował on tylko na telefonach z Androidem – właściciele iPhone’ów nie byli nagrywani nieumyślnie podczas korzystania z zabawki.

Pracownik Lovense podkreślił, że pliki przechowywane były na telefonie użytkowników i nie były przesyłane na serwery producenta seks zabawek – nie wiadomo jednak, czy takie tłumaczenie przemówi do użytkowniczek i użytkowników, którzy poczuli się podglądani podczas seksu.

To nie pierwsza tego typu afera związana z inteligentnymi sekzabawkami – sterowany przez internet We-Vibe 4 Plus raportował do producenta dane dotyczące użytkowania, na podstawie których można było między innymi dokładnie określić, kiedy używająca go kobieta miała orgazm, Svakom Siime Eye (wibrator z wbudowaną kamerą) pozwalał oglądać stream każdemu, kto znajdował się w zasięgu Wi-Fi, czyli na przykład sąsiadom za ścianą.

Używacie sekszabawek?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety