08.05.2017 10:39

Jak miało działać Nintendo Play Station?

YouTuber Ben Heck zdołał uruchomić prototyp SNES-a z napędem CD stworzonego przez Sony. Zobaczcie, jak to działało!

Jak miało działać Nintendo Play Station?
foto: kadr z wideo

Dziś już mało kto o tym pamięta, lecz Sony wcale nie planowało aż takiej ekspansji na rynku domowych konsol do gier. Choć dziś firma kojarzona jest w tym temacie z prawdziwą rewolucją, jakiej dokonała w połowie lat dziewięćdziesiątych pierwsza inkarnacja PlayStation, pierwotnie była zaledwie kontraktorem Nintendo, który miał pomóc w przygotowaniu nowego projektu.

Tym tajnym pomysłem był następca bijącej wówczas rekordy popularności konsoli SNES, który - zgodnie z rodzącą się w tamtych czasach modą - byłby wyposażony w napęd CD. Niewiele brakowało, by marka PlayStation na stałe zagościła w portfolio twórców Mario. Nintendo jednak ostatecznie zrezygnowało z projektu na rzecz Nintendo 64, a urażone Sony postanowiło dopracować produkt samodzielnie... Reszta jest historią.

Jak pokazywały ówczesne przypadki rynkowych porażek takich urządzeń jak Sega CD czy Philips CD-i, decyzja Nintendo mogła początkowo wydawać się słuszna. Japończycy pozostali wierni drogim, ale zapewniającym bezpieczeństwo przed piratami kartridżom, i do dziś wolą forsować własne formaty niż korzystać z popularnych płyt DVD czy Blu Ray (Switch używa kart microSD). Ale po premierze PlayStation nie było wątpliwości, która firma wyszła na tej decyzji lepiej.

Nintendo Play Station przez lata pozostawało świętym graalem konsolowych entuzjastów. Do dziś zachowały się zaledwie pojedyncze egzemplarze prototypów konsoli, na dodatek z oczywistych względów nie ukazało się na nią oficjalnie żadne oprogramowanie. To jednak nie przeszkodziło YouTuberowi Benowi Heckowi w uruchomieniu jednego z takich urządzeń i pokazaniu w akcji gier Super Boss Gaiden oraz Magic Floor.

W poniższym nagraniu zobaczycie efekty jego ciężkiej pracy:

Jeśli tęsknicie za oryginalnym SNES-em, na kartridże a nie płyty CD, mamy dla Was dobrą wiadomość. Nintendo opracowuje obecnie zminiaturyzowaną wersję urządzenia, dopasowaną do dzisiejszych standardów połączeń, która ma duże szanse powtórzyć sukces MiniNES-a.

Jakub Gańko
Tagi: #Gadżety