04.04.2017 10:56

Każdy może zobaczyć stream na żywo z inteligentnego wibratora

Jak tak dalej pójdzie, to do uprawiania bezpiecznego seksu potrzebna będzie nie prezerwatywa, lecz firewall – szczególnie w przypadku urozmaicania pożycia inteligentnym wibratorem z wbudowaną kamerą, do którego można się włamać i do woli oglądać intymną transmisję.

Każdy może zobaczyć stream na żywo z inteligentnego wibratora
materiały prasowe

Wynalazek nazywa się Svakom Siime Eye – za jedyne 249 dolarów można zaopatrzyć się w sekzabawkę, która nie tylko przyniesie miłe chwile, lecz także pokaże je na żywo i dogłębnie poprzez Wi-Fi, i to czy tego się chce, czy nie. Haker-podglądacz musi być tylko w zasięgu sieci bezprzewodowej.

Całość operacji zabiera tylko kilkanaście sekund – tyle potrzeba, żeby podglądacz mógł zanurzyć się w najintymniejszych chwilach przeżywanych przez sąsiadkę:

Jak to możliwe? Siime Eye tworzy własną sieć bezprzewodową – wystarczy się do niej podłączyć (a mało kto zmienia domyślną nazwę „Siime” i hasło, brzmiące „88888888”), żeby móc oglądać nadawany na żywo stream. Zadając sobie trochę więcej zachodu – co pokazano na powyższym filmie – można przejąć kontrolę nad sekzabawką i na przykład samemu decydować o włączeniu nadawania wideo.

Branża zajmująca się tworzenie inteligentnych i interaktywnych zabawek mających urozmaicać życie seksualne otrzymała wdzięczną nazwę teledidonics. Mimo dość młodego wieku pojawiły się już pierwsze afery – jak się okazało, twórcy sterowanego przez internet wibratora bez powiadamiania użytkowniczek zbierała i przetwarzała dane z wbudowanych czujników, dzięki czemu wiedziała, jaka stymulacja działa na użytkowniczkę i kiedy przeżywa orgazm.

Producent Ve-Wibe zdecydował się na ugodę – każda z klientek może otrzymać 10 000 dolarów odszkodowania, o ile tylko zdecyduje się podać publicznie swoje imię i nazwisko.

Wśród najciekawszych propozycji dla amatorów zdalnego seksu brylują jak na razie serwisy porno, które oferują między innymi usługę OCast, czyli przeniesienia ruchów języka z lizania ekranu na strategiczne części kobiecego ciała lub BlowCast - odtworzenie nagranej wcześniej sesji seksu oralnego przez gadżet nakładany na penisa.

Będziecie szukać w swoich okolicach sieci bezprzewodowych o nazwie "Siime"?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety