21.09.2017 14:04

Nowy aparat od polskiego Polaroida

W maju 2017 roku Polaroid przeszedł w polskie ręce – po kilku miesiącach prac producent zaprezentował nowy, nawiązujący do tradycji aparat, który ma podbić serca fanów natychmiastowej fotografii.

Nowy aparat od polskiego Polaroida
foto: materiały prasowe

Urządzenie nazwano OneStep 2 – to bezpośrednie nawiązanie do zaprezentowanego w 1977 roku modelu OneStep. Aparat jako pierwszy umożliwiał uzyskanie zdjęcia bez potrzeby dodatkowych procesów wykonywanych poza gadżetem. 

Fotografie robione za pomocą tego aparatu w kilka chwil stawały się fizycznymi zdjęciami – umożliwiała to odpowiednia mieszanina chemiczna umiejscowiona bezpośrednio na opracowanym przez Polaroida papierze fotograficznym.

W erze analogowych aparatów, w których obraz utrwalany był na błonie fotograficznej, wymagającej wywołania przed możliwością wykonania odbitek (a to potrafiło zająć długie godziny), Polaroidy zdecydowanie się wyróżniały – pozwalały otrzymać zdjęcie natychmiast po jego wykonaniu.

Takie możliwości nie robią już dziś dużego wrażenia – dzięki coraz lepszym aparatom cyfrowym wbudowanym w smartfony możliwość obejrzenia zdjęcia od razu po jego wykonaniu stało się normą. W dalszym ciągu jednak nawet najbardziej rozbudowane aparaty cyfrowe nie potrafią tego, w czym specjalizuje się Polaroid – natychmiastowego zaoferowania fizycznego zdjęcia.

Przepis na sukces Polaroida, wymyślony przez zarządzającego producentem Oskara Smołokowskiego (znanego z prowadzenia Impossible Project), jest dość ciekawy:

"

Adaptujemy się do rynku starając się do niego nie dostosowywać. Smartfony przejęły rolę domyślnych aparatów fotograficznych, stały się codziennością, a ludzie zaczynają poszukiwać innych sposobów na doświadczanie fotografii. Natychmiastowe zdjęcia są tym, czego telefony nie mogą ugryźć – to fizyczny obiekt. "

Polaroid OneStep 2 jest pierwszą nową konstrukcją producenta, która ma podbić miłośników fotografowania z duszą. Ma wbudowaną lampę błyskową, diody LED informujące o liczbie dostępnych arkuszy papieru do wykonywania zdjęć. Wbudowany akumulator – ładowany przez port USB – pozwala podobno na 60 dni pracy urządzenia.

Aparat został wyceniona na 120 euro, paczka 8 sztuk specjalnego papieru kosztuje 16 euro.

Jak robicie zdjęcia?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety