09.04.2016 12:21

Pierwszy lot pasażerski drona-taksówki

Sen o latających samochodach zapewne się już nie ziści, nie oznacza to już jednak podeptania marzeń o dostępnym dla wszystkich chętnych unoszeniu się w przestworzach. Niemiecka firma e-volo przetestowała właśnie oficjalnie inspirowany dronami Volocopter VC200.

Pierwszy lot pasażerski drona-taksówki
foto: materiały prasowe

„200” w oznaczeniu jest nawiązaniem do liczby osób, które mogą korzystać z maszyny. W planach producenta są także wersje dla jednej i czterech osób.

Prace nad pojazdem trwały ponad pięć lat, podczas których zrezygnowano na szczęście z pierwotnej wizji, w której pilot siedział otoczony nieosłoniętymi śmigłami. Ostateczny projekt Volocoptera przypomina budową śmigłowce – do okrągłej konstrukcji z systemem napędowym podczepiona jest zminiaturyzowana kabina mogą pomieścić dwie dorosłe osoby.

Test lotu z pilotem był poprzedzony kilkoma sprawdzianami wykorzystującymi zdalne sterowanie; po ocenieniu parametrów pracy jako bezpiecznych i otrzymaniu stosownych pozwoleń za sterami Volocoptera zasiadł szef producenta, Alexander Zosel. Drugi fotel pozostał pusty.

Pierwszy lot z człowiekiem na pokładzie miał spokojny, można by nawet powiedzieć nudny przebieg – w przypadku maszyn latających to najlepsza z możliwych wiadomości. W relacji z pierwszej ręki można było usłyszeć o łatwości pilotowania maszyny – szef e-volo chwalił się, że wystarczyło 20 sekund, żeby uruchomić pojazd i wzbić się w powietrze.

Jak widać na filmie, sterowanie Volocopterem wydaje się być relatywnie proste, wymagać jednak będzie od kierującego zaznajomienia z przepisami i zwyczajami obowiązującymi w „normalnym” ruchu lotniczym.

Do sterowania pojazdem wykorzystywany jest joystick, procedura rozruchowa wymaga wciśnięcia kilkunastu przycisków. Volocopter pozostawiony sam sobie będzie utrzymywał wysokość, unosząc się w powietrzu.

Podczas pierwszego lotu zachowywano przede wszystkim ostrożność, nie próbując nawet przetestować deklarowanych przez e-volo osiągów pojazdu. Niemieccy inżynierowie zapewniają, że możliwa do osiągnięcia prędkość to 100 km/h, a zapas energii w akumulatorach ma pozwolić na półgodzinny lot.

Pojazd utrzymywany jest w powietrzu przez 18 jednostek napędowych rozmieszczonych na aluminiowej ramie. Masa startowa Volocoptera wynosi 450 kg, a moc niezbędna do podniesienia maszyny to 45 kW. Twórcy zapewniają, że dołożyli wszelkich starań, żeby korzystanie z pojazdu było bezpieczne.

Chińczycy przygotowują już dla VC200 konkurenta – ich pojazd, mimo że prezentujący się o wiele atrakcyjniej, jest jednak daleki od certyfikacji i dopuszczenia do lotów. Nie będzie nim można sterować – loty w Ehang184 mają się odbywać tylko w trybie automatycznym.

Obaj producenci widzą zastosowanie swoich pojazdów głównie jako miejskich taksówek.

Chcielibyście mieć takiego drona?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Dron #Gadżety