21.09.2017 16:16

Polska sekszabawka wibruje i prowadzi statystyki

Lovely – tak nazywa się polska sekzabawka, która po sukcesach poza naszymi granicami chce dostać się także do łóżek Polaków. Gadżet – oprócz „sprawiania, że pary krzyczą z rozkoszy” - prowadzi szczegółowe zapiski i potrafi na ich podstawie dawać użytkownikom porady.

Polska sekszabawka wibruje i prowadzi statystyki
foto: kadr z wideo

Opracowana przez polskich konstruktorów zabawka jest połączeniem wibrującego pierścienia na członka z opaską rejestrującą rodzaj i intensywność aktywności. Statystyki miłych chwil dostępne są w formie raportu widocznego w aplikacji (dostępnej na iOS oraz Androida).

Wśród nich znajdują się tak pasjonujące informacje, jak szybkość, siła i liczba pchnięć – identyczne dane zbiera zabawka i.Con, która na dodatek umożliwia sprawdzenie, jak właściciel gadżetu wypada na tle innych użytkowników.

fot. materiały prasowe

Lovely wyróżnia się tym, że powstała jako zabawka dla dwojga – oprócz wspomagania kochanków wibracjami ma dla nich także porady przygotowane przez seksuologów. Mogą one być wykorzystane do urozmaicenia pożycia lub intensyfikacji wrażeń – program na podstawie gromadzonych danych sugeruje, jakie inne pozycje mogą spodobać się użytkownikom gadżetu.

Wczytywanie...

Twórcy gadżetu podkreślają, że według danych medycznych 40% par ma problemy z seksem. Lovely jest wstanie im pomóc, podając spersonalizowane porad – podpowie nowe pozycje, techniki stymulacji, metody prowadzenia gry wstępnej, a nawet ułatwi komunikowanie pragnień.

foto: materiały prasowe

Sekszabawka przydaje się także w trakcie stosunku:

"

Ponadto, Lovely wibruje i podczas niektórych pozycji stymuluje łechtaczkę, pomagając kobiecie w osiągnięciu orgazmu, a dzięki opinaniu podstawy penisa spowalnia odpływ krwi z ciał jamistych, poprawiając jakość i czas trwania erekcji. "

Gadżet wyceniono na 169 dolarów. W komplecie znajduje się bezprzewodowa ładowarka – pełny akumulator pozwala na 3 godziny aktywnego korzystania z zabawki.

Dostęp do danych możliwy jest z więcej niż jednego smartfona – pełny wgląd w zapisane informacje ma jednak (ze względów bezpieczeństwa) tylko pierwszy sparowany z gadżetem telefon.

Korzystanie z Lovely wymaga odwagi. Nieśmiałe kobiety mogą zainteresować się stworzoną dla nich sekzabawką w przebraniu – za wieczorami służy jako latarka, w nocy może pokazać zupełnie inną twarz.

Przydałby się Wam taki gadżet?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety