05.01.2017 16:29

Polski bank będzie skanował klientom twarz i układ żył w dłoniach

Układ naczyń krwionośnych w dłoniach, kształt twarzy, głos i sposób składania podpisu – tak będzie identyfikować swoich klientów bank PKO BP. Pierwsze urządzenia do wielomodalnej biometrii pojawią się w oddziałach na wiosnę 2017 roku.

foto: materiały prasowe

Trafią one do banku w ramach testów – według zapowiedzi PKO BP, w 60 placówkach pojawi się około 100 urządzeń. System powstał dzięki naukowcom z Politechniki Gdańskiej, którzy byli wspierani finansowo przez bank.

Urządzenie, które będzie służyć do potwierdzana tożsamości klientów ma wymiary dużego komputera przenośnego – twórcy podkreślają, że można je montować jako nadstawkę na stanowiskach obsługi klienta.

Weryfikacja będzie prowadzona na kilka sposobów – stąd określenie wielomodalności – co w rezultacie ma zdecydowanie zwiększyć skuteczność rozpoznawania osób. Twórcy systemu podkreślają, że stosowanie tylko jednej metody biometrycznej może nie dawać stuprocentowej pewności.

Wprowadzenie danych klienta do systemu ma być krótką procedurą, trwającą kilka minut. W jej trakcie urządzenie zeskanuje twarz i dłonie klienta oraz pobiorze próbki jego głosu. Przeanalizowany zostanie także sposób pisania.

Dałbyś się namówić na weryfikację tożsamości wielomodalną biometrią?

W zestawie z urządzeniem znajduje się specjalny długopis z wbudowanymi czujnikami, między innymi żyroskopem i akcelerometrem. Dzięki temu może on nie tylko zapisywać kształt pisanych liter, lecz także siłę ścisku, szybkość pisania czy stopień nachylenia.

Dane zostaną dodane do informacji, za pomocą których bank identyfikował klienta wcześniej. Dopełnieniem urządzenia jest skaner dokumentów.

Testy będą trwać pół roku. Urządzenia będą sprawdzać tożsamość klientów, którzy wyrażą na to zgodę – twórcy zestawu przewidują, że konsumenci mogą być kuszeni wizją lepiej oprocentowanego kredytu. Nie wiadomo, czy znalezienie ochotników będzie łatwe - Polacy coraz bardziej serio traktują swoją prywatność, czego przejawem była ostra reakcja na ujawnienie używania w sieci sklepów Żabka oprogramowania do rozpoznawania płci i wieku klienta na podstawie obrazu z kamery monitoringu.

Stworzenie systemu ma kosztować łącznie około 10 mln zł – projekt „Multimodalny biometryczny system weryfikacji tożsamości” uzyskał przy tym dofinansowanie narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Finalna wersja urządzenia ma być gotowa w 2018 roku.

Tagi: #Gadżety