05.10.2017 14:31

Słuchawki Google z wbudowanym tłumaczem

Słuchawki Google Pixel Buds zrobią z każdego poliglotę – wystarczy jedno dotknięcie, żeby móc porozumiewać się w jednym z 40 języków. Tłumaczenia robione są na żywo.

Słuchawki Google z wbudowanym tłumaczem
foto: materiały prasowe

Będzie to o tyle łatwiejsze, że translacja może odbywać się także z i na polski – nie pojawi się więc uciążliwa konieczność mówienia po angielsku.

Można założyć, że funkcja tłumaczenia korzysta z połączonych możliwości Tłumacza Google i Asystenta Google. Ten pierwszy serwis całkiem dobrze radzi sobie z przekładaniem skomplikowanych zdań na nasz język – choć czasem najlepsze rezultaty osiąga się zlecając najpierw translację na angielski, a dopiero w drugim kroku na polski.

Podczas oficjalnej prezentacji pokazano, jak wygląda przykładowa konwersacja pomiędzy osobami zwracającymi się do siebie po angielsku i szwedzku.

Żeby móc korzystać z tej opcji, niezbędne jest połączenie z internetem – trzeba o tym pamiętać, chcąc zdać się na słuchawki podczas podróży po egzotycznych krajach.

Jeszcze w 2016 roku zademonstrowano słuchawkę Pilot, mającą oferować możliwość tłumaczenia konwersacji bez dostępu do sieci – podczas zbiórki pieniędzy na uruchomienie produkcji udało się zgromadzić ponad 4 mln dolarów.

Pierwsze bezprzewodowe słuchawki Google mają za zadanie ułatwić korzystanie z Asystenta na nowych flagowych smartfonach przedsiębiorstwa – modele Pixel 2 i Pixel 2 XL.

Prawa słuchawka została wyposażona w panel dotykowy – dzięki niemu można wydawać polecenia Asystentowi Google oraz sterować pracą smartfona. Panel służy także na przykład do kontroli głośności czy zmiany odtwarzanego utworu.

Google Pixel Buds sprzedawane są razem z ładowarką w postaci pudełka – energii z wbudowanego w niego akumulatora ma wystarczać na 24 godziny pracy słuchawek. Parowanie ze smartfonem Pixel 2 ma następować bez udziału użytkownika – wystarczy, że otworzy on pudełko z Pixel Buds w pobliżu telefonu.

Słuchawki Google Pixel Buds zostały wycenione na 159 dolarów. Debiut rynkowy ma nastąpić w listopadzie 2017 roku. Niestety, sprzęt nie będzie dostępny w Polsce, dopóki nie doczekamy się polskiej wersji Asystenta.

Przydał by się Wam tłumacz w słuchawkach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety