16.11.2016 15:12

Sztuczna Inteligencja będzie lepsza w seksie od ludzi

Sztuczna Inteligencja prędzej czy później będzie lepsza od ludzi praktycznie we wszystkim. Musieliśmy już uznać jej wyższość w szachach i GO, w przyszłości zaś AI wzniesie seks na szczyty nieosiągalne dla człowieka z kwi i kości.

Sztuczna Inteligencja będzie lepsza w seksie od ludzi
foto: Michael Coghlan, CC BY-SA 2.0

Pierwsze zwiastuny rewolucji są już widoczne – już w przyszłym roku w sprzedaży mają pojawić się pierwsze wyspecjalizowane w uprawianiu seksu roboty. Od kilku lat pracuje nad nimi producent hiperrealistycznych lalek, które chwilami są wręcz nie do odróżnienia od prawdziwych kobiet i mężczyzn. Seksroboty mają oferować między innymi podgrzewane do temperatury ciała genitalia.

Maszyny będzie można dostosować nie tylko po względem wymagań wizualnych, ale także tak dobrać cechy kontrolującej je Sztucznej Inteligencji, żeby seks robot stał się także wymarzonym partnerem życiowym, w punkt trafiającym nie tylko w nasze (nawet chwilowe) preferencje łóżkowe, ale także potrafiącym zabawiać konwersacją i tworzyć prawdziwą emocjonalną więź.

Futuryści okazali się nie nadążać za rzeczywistością – według raportu „The Future of Sex: The Rise of the Robosexuals” z września 2015 roku, pierwsze roboty potrafiące roztoczyć przed właścicielkami i właścicielami uroki prawdziwego cyberseksu miały pojawić się w domach w 2025 roku.

Co bardziej szokujące – wizje dotyczące roku 2050 przewidują, że więcej osób będzie wtedy uprawiać seks z robotami niż z innymi ludźmi. I nie bez powodu – wyspecjalizowana w sprawianiu przyjemność Sztuczna Inteligencja będzie potrafiła doprowadzić do przeżyć, jakich ludzcy amatorzy nie potrafiliby wywołać.

Optymiści – w osobie przyszłego producenta pierwszego seks robota – są zdania, że maszyny będą pełnić funkcje nauczycieli, pozwalając użytkownikom doskonalić opanowanie ars amandi, co przekładać się ma na lepsze – nomem omen – stosunki z bliskimi osobami.

Zanim jednak do tego dojdzie, czeka nas pojawienie się technologii wspomagających osiąganie przyjemności. Już teraz można bez większych problemów zaopatrzyć się w zabawki umożliwiające wspólne – mimo że zdalne – przeżywanie seksu. Przysyłanie danych przez internet wiąże się jednak z dość sporymi zagrożeniami dotyczącymi prywatności, na co wskazywaliśmy w tym artykule.

Inteligentne seksgadżety będą stawać się coraz bardziej popularne – według predykcji z wspomnianego już raportu, wydatki na intymne przyjemności mają zwiększyć się pięciokrotnie w ciągu najbliższych 20 lat.

Duże zmiany czekają na przemysł porno. Zwiększająca się moc obliczeniowa komputerów sprawi, że osiągalne stanie się renderowanie w czasie rzeczywistym realistycznych animacji, w których występować będą stworzone przez oglądającego postaci w wybranych przez autora scenariuszach (możliwe będzie także wchodzenie w interakcje).

Łatwo wyobrazić sobie sytuacje, gdy zamiast niewinnie marzyć o swoim obiekcie westchnień nieśmiałe osoby będą w stanie wirtualnie nacieszyć się wybranką lub wybrankiem w każdym możliwym scenariuszu.

Pomóc mają w tym gadżety zaprojektowane specjalnie z myślą o wykorzystywaniu podczas sesji Wirtualnej Rzeczywistości – o ile wrażenia wzrokowe będą dostarczane przez gogle, o tyle inne odczucia symulowane będą przez odpowiednio rozmieszczone i uruchamiane przez oprogramowanie sterujące urządzenia.

Zupełnie nowe możliwości przyniosą także postępy w tworzeniu interfejsów użytkownika. Autorzy raportu są zdania, że należy spodziewać się opracowanie możliwości podłączenia urządzeń bezpośrednio do systemu nerwowego, i w związku z tym stymulowaniem (i/lub nagrywaniem) odczuć i przeżyć.

Wizja osiągania orgazmu za naciśnięciem guzika na pilocie (do siebie lub swojego partnera) to tylko jedna – i to tak naprawdę najmniej widowiskowa – opcja wykorzystania bezpośredniego połączenia z mózgiem.

Tak jak dziś wybieramy pomiędzy różnymi filmami pornograficznymi - mamy raport o tym, które strony z porno są najczęściej odwiedzane przez Polaków (i to nawet w pracy), tak w przyszłości możliwe będzie zaznajamianie się z różnymi nagraniami sesji seksu. Różnica polegać będzie na tym, że zamiast oglądać wydarzenia z boku, będziemy odtwarzać i przeżywać uwiecznione odczucia aktorów… bądź celebrytów.

Technologia otworzy przed ludźmi zupełnie nowe, niedostępne wcześniej doznania – dzięki odpowiedniemu zmapowaniu i stymulowaniu mózgu możliwe będzie na przykład poczucie, jak seks odczuwany jest przez przeciwną płeć.

Futuryści przewidują także na przykład opcję „zamiany” na ciała w czasie rzeczywistym ze swoim partnerem – w ten sposób będzie można sprawdzić, czy rzeczywiście jest się tak dobrym w łóżku, jak się sądzi.

W grę wchodzi ponadto stworzenie zupełnie nowych, sztucznych płci, wraz z niespotykanymi wcześniej wirtualnymi genitaliami oraz sposobami ich wykorzystywania podczas seksu.

Pełny raport „The Future of Sex: The Rise of the Robosexuals” znajduje się w tym miejscu.

Podoba się Wam taka przyszłość seksu?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety