30.11.2016 10:42

Za 3 lata będziemy mieć narodowy procesor

Podpisano porozumienie w sprawie stworzenia konsorcjum POL-PUS, którego zadaniem jest opracowanie polskiego procesora wolnego od ewentualnych „tylnych furtek” pozostawionych w swoich konstrukcjach przez zagranicznych producentów. Koszt projektu to 150 mln zł.

foto: Rama, CC BY-SA 2.0 FR

PUS – Programowalny Układ Scalony – ma być wykonany jako System on Chip, a więc w taki sam sposób, w jaki produkowane są procesory używane w smartfonach. Polskie układy mają być bezpieczne nie bez powodu – w pierwszej kolejności mają trafić do elektronicznych dokumentów potwierdzających tożsamość.

Prace nad narodowym procesorem mają być prowadzone przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych, Instytut Maszyn Matematycznych, Instytut Technologii Elektronowej, WB electronics S.A. oraz Kolegium Jagiellońskie. Stosowne porozumienie podpisano w siedzibie PWPW.

W oficjalnym komunikacie można wyczytać, że narodowy procesor ma znacznie poprawić kwestię polskiego cyberbezpieczeństwa:

"

Polska od lat, mimo posiadania odpowiedniej wiedzy, nie produkuje układów scalonych, które są podstawowymi elementami wszystkich urządzeń teleinformatycznych i w związku z tym zmuszona jest akceptować ryzyka związane z ich stosowaniem. Jest oczywiste, że jako kraj jesteśmy w sytuacji, w której nie możemy do końca panować nad własnym bezpieczeństwem teleinformatycznym, a koszty ponoszone już dziś w związku z zapewnieniem minimalnych gwarancji tego bezpieczeństwa są olbrzymie. Planowane przedsięwzięcie służy zatem zapobieganiu konieczności ponoszenia w przyszłości coraz większych nakładów państwa na obronę własnej cyberprzestrzeni. "

Zadowolenia z rozpoczęcia prac nad polskim procesorem nie krył Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji:

"

Świadczy ono o tym, że możemy połączyć z sukcesem zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom z polską myślą techniczną. Będzie to produkt polski. Jest to niezwykle istotne, że po tylu, tylu latach możemy wrócić do tych ambicji, które zawsze mieliśmy, ale - jakie niestety - nie były realizowane. Jesteśmy na dobrej drodze, aby powstał polski mikroprocesor. "

Z wypowiedzi ministra można wywnioskować, że plany związane z opracowywanym układem są znacznie rozleglejsze, niż używanie go w elektronicznych dokumentach tożsamości. Jeśli takie istnieją, to jednak zdecydowanie pieśń dalszej przyszłości – projektowany w Polsce układ ma zawierać kilka milionów tranzystorów, najbardziej wydajne procesory zagraniczne składają się z miliardów.

Pierwsze zastosowanie polskich procesorów jest już znane – trafią one do dokumentów potwierdzających tożsamość używanych przez MON. PWPW ma plany wprowadzić je także do paszportów oraz e-dowodów (o ile nie zostaną one porzucone na rzecz projektu mDokumenty, dającego dostęp do dokumentów przez telefon komórkowy). Nieśmiało mówi się także o eksporcie narodowych procesorów – mają one być interesujące przede wszystkim dla banków i firm telekomunikacyjnych, a więc podmiotach, w których niezbędne jest uwierzytelnianie oraz autoryzacja osób.

Oprócz samego Programowalnego Układu Scalonego zostanie opracowany także bezpieczny proces produkcji narodowego procesora. Konsorcjum podchodzi do tematu bardzo poważnie - to nie jest żart o narodowym Facebooku, który przyjął postać serwisu Nasze Gniazdo. 

Czy stworzenie narodowego procesora PUS to dobry pomysł?

komentarze
Tagi: #Gadżety