21.08.2017 14:14

Zamaskowana sekszabawka dla nieśmiałych kobiet

Rzeczy nie są takimi, jakimi się wydają – niewinny na pierwszy rzut oka sprzęt kryje w sobie funkcje, które potrafią wywołać u kobiet rumieńce. I to nie takie ze wstydu.

Zamaskowana sekszabawka dla nieśmiałych kobiet
foto: kadr z wideo

Gadżet w kształcie orzecha w niepowołanych rękach pozostaje niewzruszony – nieważne z jaką intensywnością jest ściskany i miętoszony, jedyne co można osiągnąć, to włączenie i wyłączenie diody LED.

W ten sposób intymna zabawka nie zdradzi postronnym obserwatorom swojego drugiego, bezwstydnego oblicza – w sekrecie jest ona bowiem zdalnie sterowanym wibratorem.

Twórcy gadżetu Lovenuts przekonują, że powstał on z myślą o zapewnieniu użytkownikom prywatności – w końcu nie każdy lubi się chwalić, kogo i co zaprasza do swojej alkowy. Latarka w kształcie orzecha stanie się sekzabawką tylko wtedy, gdy uruchomi się ją za pomocą aplikacji w smartfonie.

Po połączeniu poprzez Bluetooth ze smartfonem można włączyć jedną z 3 (a jeśli kampania na Indiegogo się powiedzie, jedną z 10) wersji wibracji. Zostały one nazwane odpowiednio „wiewiórką”, „samochodem” oraz „pralką automatyczną”.

Po odpowiednim skonfigurowaniu gadżetem można sterować także przez internet, co daje możliwość rzucania światła na kobiece przyjemności przez parę rak znajdujących się w oddaleniu. Zabawka dostępna jest w czterech wariantach kolorystycznych, zaś jej cena podczas zbiórki na uruchomienie produkcji została obniżona do 89 dolarów.

Technologia coraz śmielej wkracza w nasze życie intymne. Pojawiają się gadżety, które mogą pomóc w szlifowaniu umiejętności z zakresu ars amandi (na przykład specjalny pierścień na penisa, zapisujący między innymi liczbę i szybkość ruchów posuwisto-zwrotnych oraz spalone w trakcie kalorie), pośredniczyć w seksie i „innych czynnościach seksualnych” między partnerami rozdzielonymi internetem (przebojem jest zabawka przenosząca ruchy języka na ekranie smartfona na odpowiednie wibracje), a nawet całkowicie zastąpić ludzi (i uprawiać seks na poziomie niedostępnym dla nas, śmiertelników z krwi i kości).

Poznalibyście, że to wibrator?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety