04.10.2016 15:08

Call of Duty: Modern Warfare Remastered wymaga płyty Infinite Warfare w napędzie

Activision wpadło na podejrzany pomysł i wymaga od graczy, aby trzymali płytę z nową grą w napędzie, żeby zagrać w odnowioną wersję starej.

Call of Duty: Modern Warfare Remastered wymaga płyty Infinite Warfare w napędzie
foto: materiały promocyjne

W listopadzie 2016 roku premierę będzie miała kolejna część serii, która już od kilku lat dzieli fanów cyfrowej rozrywki na takich, którzy kupują kolejne części, choć wiedzą, że to już nie to samo co kiedyś i na tych, którzy uważają aktualną politykę wydawniczą Activision za zbrodniczy proceder.

Chodzi oczywiście o trzynastą część Call of Duty, największego hitu studia. Infinite Warfare, bo tak będzie nazywać się najnowsza część opracowana przez doświadczone w tworzeniu kolejnych epizodów serii Infinity Ward, pojawi się na już 4 listopada 2016 na PS4, Xbox One oraz Microsoft Windows. Najbardziej niecierpliwi zwolennicy serii będą mogli zagrać już 14 października 2016, o ile zakupili jedną z droższych edycji gry na PS4 w przedsprzedaży. Zawdzięczamy to umowie, jaką Activision podpisała z Sony.

W ramach prezentu od twórców do wersji Legacy, Digital Deluxe oraz Legacy Pro kupujący otrzymają dodatkowo odświeżone, klasyczne już Modern Warfare, które wyszło w 2007 roku jako dzieło tego samego studia, Infinity Ward. Sytuacja ta jest wynikiem odpowiedzi na petycję fanów, w której prosili oni o odświeżenie akurat tej części cyklu. Niestety, jest to póki co jedyny sposób na uzyskanie możliwości gry w ten remaster i jak dotąd Activision nie oferuje jej oddzielnie, bez potrzeby kupna Infinite Warfare.

Jest to z pewnością sprytne zagranie, biorąc pod uwagę, że trailer promujący najnowszą część Call of Duty stał się drugim filmem na YouTube pod względem liczby niezadowolonych użytkowników. W takim wypadku nie dziwi, że wielu czeka bardziej na remaster niż na nową grę. Można by wręcz odnieść wrażenie, że w tym przypadku to Infinite Warfare jest dodatkiem.

Zwiastun Infinite Warfare nie spotkał się z ciepłym przyjęciem, zbierając przeszło 85% negatywnych opinii:

Za remaster Modern Warfare odpowiedzialne jest studio Raven Software, znane dawniej z fantastycznych strzelanek, jak choćby staroszkolne serie Heretic i Hexen, nowatorski Soldier of Fortune oraz nieco nowszych Quake 4 czy Wolfensteina z 2009 roku. Niestety, w ostatnim czasie Raven Software popadło w twórczy marazm i zajmuje się głównie modułami multiplayer dla serii Call of Duty, choć w tej materii sprawdzają się całkiem nieźle, pomijając kłopotliwy system parowania graczy, który pod pretekstem wyważenia rozgrywki owocuje niekiedy znacznymi problemami ze znalezieniem odpowiedniego meczu.

Widocznie włodarze Activision zdają sobie sprawę, że kolejna część serii może nie wystarczyć, aby utrzymać wyniki sprzedaży na satysfakcjonującym ich poziomie. Dlatego postanowili zrobić coś, co spowoduje, że gracze wspominający dawne czasy serii z łezką w oku, mający dość futurystycznych dodatków w stylu jet packów, ślizgów po ścianach czy pseudo-strategicznych misji również znajdą powód, aby zakupić ich nowy produkt w ekskluzywnej wersji. Rozwiązaniem idealnym z perspektywy zarówno starych wyjadaczy jak i nowych fanów jest dołączenie do zestawu odświeżonego Modern Warfare, w zbiorowej świadomości graczy tytułu znakomitego i, w pewnym sensie, dla wielu będącego początkiem końca znakomitej niegdyś serii. Korzystając z okazji większość pewnie sprawdzi też najnowszą odsłonę serii, a część uzna, że strzelanka w kosmosie jest jednak czymś świeżym i fascynującym.

Opublikowany kilka dni temu zwiastun Modern Warfare Remastered wywołał dużo pozytywniejszą reakcję fanów:

Problem jednak w tym, że wielu chętnie zagrałoby w ten remake bez potrzeby kupna Infinite Warfare. Niestety, póki co jest to niemożliwe i każdy chętny jest zmuszony do nabycia droższej edycji nowej części cyklu. Ten zakup daje możliwość powtórnego zmierzenia się z kampanią z 2007 roku i zmagań w trybie multiplayer na dziesięciu odnowionych mapach. Pozostałe sześć map z oryginalnego Modern Warfare zostanie udostępnione już w grudniu w formie darmowego DLC.

To jednak ledwie początek absurdu, który do tej pory można tłumaczyć świadomością twórców, że gracze z pewnością kochają Modern Warfare, a Infinite Warfare już niekoniecznie może przypaść im do gustu. W końcu shooterów w klimatach science-fiction nie brakuje. Oczekiwania fanów doskonale oddaje diametralnie odmienna reakcja fanów na trailer Battlefield 1, rozgrywającego się dla odmiany nie w kosmosie, a w czasach I Wojny Światowej.

Activision uznało jednak, że sam fakt potrzeby zakupu Infinite Warfare to zbyt mało, aby być pewnym, że nikt ich nie oszukuje, dlatego poszło nie o krok, ale o dwa kroki dalej.

Po pierwsze, Modern Warfare Remastered nie będzie dołączana w postaci dodatkowego DVD z grą w pudełku, a jedynie udostępniona do pobrania i to wyłącznie dla użytkowników, którzy odpowiednio więcej zapłacili za swoją kopię Infinite Warfare.

Jakby tego było mało, Activision wpadło na wątpliwej intencji pomysł, jakim jest konieczność posiadania płyty z Infinite Warfare włożonej do napędu, aby mieć w ogóle możliwość uruchomienia Modern Warfare Remastered.

Ciężko zrozumieć faktyczną przyczynę zastosowania takiego rozwiązania. Może poza decyzją kogoś, kto panicznie boi się piractwa, choć o samym temacie nie ma wielkiego pojęcia, więc stosuje triki mające na celu prędzej utrudnianie życia ludziom, którzy wyłożyli na tytuł ciężko zarobione pieniądze niż walkę z faktycznym piractwem.

Oficjalne stanowisko firmy jest takie, że robi to, aby gracze chcący zagrać jedynie w odnowioną wersję nie kupowali i sprzedawali pudełka z Infinite Warfare na rynku wtórnym. Najlepszym rozwiązaniem na uniknięcie problemu jest kupno cyfrowego wydania, bo wtedy - z przyczyn oczywistych - płyta nie będzie wymagana do uruchomienia Modern Warfare Remastered. Dla tych, którzy nabyli wcześniej edycje Digital Legacy lub Digital Deluxe kampania w grze będzie dostępna już 5 października.

Czy taka polityka wydawnicza to dobry pomysł, pozbawiony złych intencji, czy może kolejny krok do wojny między Activision a fanami?

Maciek Daszuta

Tagi: #Call of Duty #Gry