13.10.2017 15:33

Czy Rosja użyła „Pokemon GO” by zakłócić przebieg kampanii prezydenckiej w USA?

CNN donosi, że grupa rosyjskich hakerów użyła popularnej gry, by siać zamęt przed wyborami na urząd prezydenta w Stanach Zjednoczonych.

Czy Rosja użyła „Pokemon GO” by zakłócić przebieg kampanii prezydenckiej w USA?
foto: Twitter/TheIncredible_Sulk

W czwartek 12 października 2017 roku stacja CNN doniosła, że łączona z Rosją Agencja Badań Internetowych założyła grupę „Don’t Shoot Us”, która miała działać jako część ruchu „Black Lives Matter”. Rzekomym celem grupy miało być szerzenie nienawiści wśród Afroamerykanów zamieszkujących USA, przy jednoczesnym portretowaniu „BLM” jako ruchu potencjalnie groźnego.

Jednak najbardziej interesującym doniesieniem z wiadomości CNN, jest sposób w jaki grupa starała się mącić wodę. Według stacji, „Don’t Shoot Us” używało gry „Pokemon GO”, by siać niepokój wśród obywateli. Według CNN, gracze mieli nazywać złapane Pokemony imionami ofiar brutalności policyjnej, a następnie mieli je zostawiać w Gymach. Najlepiej w tych, które były nieopodal miejsc tragedii.

Następnie gracze, którzy wykonali taką czynność mieli być nagradzani. Wśród fantów, które można było otrzymać znajdywały się karty podarunkowe do Amazona. Według CNN przypominanie w grze o imionach straconych osób, miało zachęcić ludzi do zbierania się i protestowania przeciwko policyjnej brutalności i bezkarności osób odpowiedzialnych za pobicia bliskich.

Nie wszyscy jednak wzięli te doniesienia na poważnie. Właściwie to cały internet wyśmiał wiadomość CNN, myśląc że to głupi żart. Oczywiście, gracze „Pokemon GO” czasami potrafili wznieść się na wyżyny intelektualne w swojej misji by złapać je wszystkie. Jednak tym razem pozytywnie zaskoczyli wszystkich, ponieważ stacja telewizyjna nie mogła znaleźć żadnych dowodów na to, by któryś z graczy faktycznie odebrał nagrodę za wykonanie zadania.

Brawo gracze, jesteśmy dumni!

A jakiego Pokemona wy zawsze wybieraliście jako starter?

Kamil Kacperski
Tagi: #Gry #Pokemon GO