08.02.2017 09:51

Gracz dostał bana w Counter-Strike: Global Offensive do 3016 roku

Powodem tego tysiącletniego wyroku było naprzykrzanie się piętnastolatce...

Gracz dostał bana w Counter-Strike: Global Offensive do 3016 roku
foto: materiały prasowe

Brak kultury, nawet w grach komputerowych, nie popłaca. Jeśli nie gramy prywatnych rozgrywek z kumplami, a np. bierzemy udział w turniejowych zawodach, musimy liczyć się z tym, że możemy dostać zakaz dalszej zabawy - i to nawet na długi czas. Przekonał się o tym 25-letni Reece „bloominator” Bloom z Arizony, który został ukarany przez ESEA banem na dokładnie 365 tysięcy dni - czyli 1000 lat.

Słowem wyjaśnienia: ESEA to cała platforma internetowa, dzięki której profesjonalni gracze mogą prowadzić rozgrywki m.in. w popularną strzelankę Counter-Strike: Global Offensive, nie narażając się na oszustów. Jak pokazują takie historie, rzeczywiście zwraca się tam uwagę na naruszenia netykiety. Czym Bloominator zasłużył sobie na tysiącletnią banicję? Cóż, przyglądając się jego wypowiedziom, mógł tą drogą paść ofiarą znacznie poważniejszych oskarżeń...

Dość wspomnieć, że gracz przechwalał się, że „kręci go wpływanie na młode umysły” czy „nie obchodzi go to, że jest pedofilem”. Na pustych słowach się nie skończyło. Społeczność Counter-Strike'a na forach ESEA jednoznacznie zareagowała na zapis jego rozmowy z 15-latką, w której wysyłał jej m.in. wideo ze swoim przyrodzeniem - tutaj znajdziecie zarchiwizowaną wersję, ale ostrzegamy: klikacie na własną odpowiedzialność.

Zamiast okazać skruchę, gracz brnął w zaparte na forach, pisząc np. że dziewczyna „sama sobie uświadomi, jaka jest niedorozwinięta za 2-4 lata”. Ostatecznie Bloominator przeprosił na Twitterze za swoje zachowanie i wyraził nadzieję, że jego głupie postępowanie nie położy się cieniem na jego przyjaciołach oraz działalności drużyn, z którymi jest związany, jednak jego konto zostało już usunięte.

Przedstawiciele ESEA wyjaśnili, że podobne zachowania nie będą w przyszłości tolerowane i każde zgłoszenie jest poważnie badane przez zespół serwisu. Obecnie na profilu Bloominatora znajduje się informacja, że został on zbanowany za niezgodne z regulaminem zachowanie aż do 5 czerwca 3016 roku. Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że do tego czasu poważnie przemyśli swoje zachowanie...

Historia ta przypomina, że nawet w grach komputerowych powinniśmy pamiętać, że po drugiej stronie mamy do czynienia z ludźmi z krwi i kości. Naruszanie ich prywatności i niemoralne propozycje będą miały na nich taki sam wpływ, jaki miałyby w rzeczywistym świecie. Ogólnie przyjęte w społeczeństwie normy mają zastosowanie nawet w Counter-Strike'u.

A Wy dostaliście kiedyś bana w jakiejś grze?

Jakub Gańko
Tagi: #Gry