24.10.2016 15:35

Jak gra się w Overwatch za pomocą łuku?

Lepiej gra się Wam klawiaturą z myszką czy padem? Jak się okazuje, przy odrobinie wyobraźni możecie używać zdecydowanie bardziej oryginalnego kontrolera. Na przykład łuku, co udowodniono na przykładzie Overwatch.

Jak gra się w Overwatch za pomocą łuku?
foto: zrzut ekranu

Pomysł na tak oryginalny sposób sterowania nie wziął się oczywiście z niczego – łuk to broń używana w grze przez Hanzo.

Logiczne wydaje się więc, że używanie właśnie takiej broni do sterowania działaniami bohatera jest najbardziej odpowiednie i może dać najbardziej zbliżone do rzeczywistych wrażenia z rozgrywki.

O skonstruowanie działającego kontrolera w kształcie łuku pokusił się gracz znany jako Rudeism. Film pokazujący granie z jego zastosowaniem pozwala przypuszczać, że daje on sporo zabawy:

Wprawne oko zauważyło zapewne, że łuk nie jest jedynym kontrolerem widocznym na ekranie. Broń służy bowiem tylko do strzelania – za poruszanie się sterowanej postaci odpowiada… mata do tańczenia.

Wymaga to oczywiście zupełnie odmiennej koordynacji ruchowej, co przynajmniej na początku może sprawiać graczom chcącym powtórzyć wyczyny z używaniem broni do strzelania w Overwatch.

Poradzenie sobie z nowym sposobem sterowania będzie jednak najmniejszym problemem takich śmiałków – największym wyzwaniem będzie stworzenie działającego systemu.

Rudeism przygotował materiał, w którym pokazał swoje zmagania twórcze. Jego długość – trwa dwie godziny – udowadnia, że nie jest to łatwy projekt.

Hanzo to kolejna postać z Overwatch, która doczekała się własnego sposobu sterowania. Rudeism wcześniej grał jako D.Va korzystając z joysticka, kierował także ruchami goryla Winstona za pomocą bananów.

Naprawdę:

Wraz z pojawianiem się coraz większej liczby tytułów Virtual Reality – dzięki chociażby PlayStation VR, które można kupić w Polsce – pojawi się zapewne dużo pomysłów na sterowanie postaciami w grze.

Specyfika Wirtualnej Rzeczywistości sprawia, że kontrolery będą musiały być odpowiednio do niej dostosowane, co widać na chociażby po zmianach wprowadzonych w Rock Band VR – celem gry stało się zachowywanie jak gwiazda rocka, z wymogu aptekarskiej precyzji przy graniu utworów zrezygnowano.

A Wy z jakiego najdziwniejszego kontrolera korzystaliście?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry