20.02.2017 11:53

Łapanie pokemonów skończyło się w Warszawie rozróbą

Kto wieszczył rychły koniec szału na Pokemon GO niech pierwszy rzuci Poke Ballem – w Warszawie na oficjalnej imprezie z okazji wprowadzenia drugiej generacji stworków doszło do rękoczynów.

Łapanie pokemonów skończyło się w Warszawie rozróbą
foto: kadr z wideo, materiały prasowe

W teorii wszystko miało być pięknie – część stołecznych galerii handlowych dzięki porozumieniu z Niantic (twórcami gry Pokemon GO) zorganizowała oficjalne polowanie na nowe stworki – a pojawiło się ich w grze ponad 80.

Organizatorem takiej akcji była Arkadia, zachęcająca do „złapania ich wszystkich” na swoim terenie.

foto: arkadia.com.pl

Na PokeStopach pojawiły się wabiki, co zainteresowało setki graczy z Warszawy, którzy tłumnie pojawili się na imprezie w galerii handlowej. Za łapanie nowych pokemonów przewidziano nawet nagrody – wystarczyło upolować trzy premierowe stworki, żeby móc otrzymać w nagrodę bank energii.

Jeśli widzieliście kiedyś filmy z promocji w Lidlu lub Biedronce, to zapewne wiecie, czego się spodziewać (film nie został nagrany cegłą, tylko specjalnie rozmyty w celu ochrony wizerunku nagranych osób):

Jakie dokładnie banki energii można było dostać wiedzą tylko szczęśliwcy, którym udało się dotrzeć do organizatorów akcji po trupach konkurentów. Nie należy się co prawda spodziewać, żeby parametrami mogły dorównać produktom Ankera – szczególnie modelowi, do którego można podpiąć na przykład lodówkę – miały jednak inną zaletę. Były darmowe.

Najtańsze banki energii można w internecie kupić już za niecałe 10 zł – umieszczone w nich akumulatory mają zazwyczaj pojemność około 2000 mAh, co pozwala na jednorazowe doładowanie telefonu. Za kilkadziesiąt złotych można nabyć gadżety z deklarowaną pojemnością na poziomie 20 000 mAh.

Łapiesz pokemony?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry