07.11.2016 18:45

Nowy zwiastun Mass Effect: Andromeda wprowadza w fabułę gry

Mimo nienawistnego przyjęcia zwieńczenia kosmicznej trylogii, twórcy serii nie zniechęcili się do kolejnych odsłon uniwersum. BioWare w 2017 roku zaprezentuje światu Mass Effect: Andromeda.

Nowy zwiastun Mass Effect: Andromeda wprowadza w fabułę gry
foto: kadr z wideo

Pisaliśmy niedawno, że znamy prawdopodobną datę premiery najnowszego tytułu w serii action-RPG, a tym razem mamy garść świeżych informacji odnośnie nadchodzącej odsłony Mass Effect. Jest już pewne, że premiera nastąpi wiosną 2017 roku.

Komandor Shepard - główny bohater oryginalnej trylogii - jest elitarnym żołnierzem sił specjalnych Przymierza Systemów o najwyższym stopniu doświadczenia bojowego. Skrótem od jego rangi jest „N7”, a logo „N7” jest w grach często eksponowane, przez co stało się ich swoistym znakiem rozpoznawczym wśród fanów.

Studio odpowiedzialne za serię wykorzystało tę popularność i zaczęło umieszczać skrót na wielu gadżetach związanych z Mass Effect. Natomiast przy okazji piątej rocznicy premiery pierwszej części, w 2012 roku, BioWare przyjął, że 7 listopada będzie świętem dla fanów i ustanowił go oficjalnym Dniem N7 (listopad to po angielsku „November”).

n7 day

Wcześniej zapowiedziano, że z okazji Dnia N7 2016 ujawniony zostanie kolejny zwiastun nadchodzącej odsłony cyklu, której akcja rozgrywać się ma w galaktyce Andromedy:

Andromeda będzie świeżym początkiem dla serii, choć zachowa większość charakterystycznych dla uniwersum cech. Osadzenie przygody w innej galaktyce pozwoli BioWare częściowo pominąć ścieżki fabularne obrane przez gracza w trzech pierwszych odsłonach Mass Effect. Oczywiście chodzi także o wielce kontrowersyjne ostatnie 20 minut pochłaniającej trylogii publikowanej pod skrzydłami Electronic Arts.

Najnowszy zwiastun to wstęp do historii opowiadanej w nadchodzącej produkcji studia BioWare. Pokazuje przybycie załogi do galaktyki Andromedy i sugeruje, że wkrótce potem coś poszło mocno nie tak...

Gracze pokierują w Andromedzie jednym z dwojga rodzeństwa, którego ojcem jest tajemniczy żołnierz o randze „N7”. Zależnie od wyboru płci, pomocą służyć im będzie brat lub siostra. Misją, z jaką Ryder uda się do odległej galaktyki Andromedy, będzie odnajdywanie, eksploracja, a ostatecznie także kolonizacja niezbadanych planet. Następca osławionej Normandii – statek kosmiczny, którego protagonista jest kapitanem, nosi nazwę „Tempest”, czyli „Burza”.

Twórcy tak zapowiadają nadchodzącą międzygwiezdną przygodę:

"

Wciel się w Pioniera i poprowadź ludzkość podczas poszukiwań nowego domu w niezbadanym i niewybaczającym błędów regionie kosmosu. Będziesz wyznaczać własny kurs, przemierzając galaktykę Andromeda, poznając jej tajemnice, odkrywając pełne życia, obce światy i przewodząc ludzkości podczas poszukiwań nowego domu wśród gwiazd. Rozbudowany i elastyczny system rozwoju postaci pozwoli ci dostosować rozgrywkę do swoich oczekiwań. Poprowadź swój oddział w porywających walkach z wykorzystaniem zaawansowanego uzbrojenia, zdolności specjalnych i licznych nowych sztuczek. "

BioWare zdradziło też, że nastąpią zmiany w systemie moralności. Dotychczasowy, sztandarowy dla systemów dialogowych tego studia, wybór „Idealisty” lub „Renegata” okazał się przestarzały - nie pozwalałby głównemu bohaterowi lub bohaterce Andromedy na okazywanie koniecznego zaangażowania emocjonalnego podczas dialogów.

W nadchodzącym tytule powróci także znienawidzony przez wielu pojazd - pomocny w odkrywaniu nowych terenów Mako z pierwszej części Mass Effect. Sądząc po dotychczasowych zwiastunach, sterowanie nim będzie znacznie bardziej dynamiczne, a przez to także przyjemniejsze. Oprócz tego możemy spodziewać się licznych i zróżnicowanych opcji romansu z innymi postaciami, jak to w serii.

Chociaż nie usłyszymy już zapewne: „Nazywam się komandor Shepard, a to jest mój ulubiony sklep w Cytadeli”, liczymy na epicką przygodę nie tylko ze względu na fabularny rozmach, ale także samą długość rozgrywki w otwartym świecie. Miejmy jednak nadzieję, że ta nie będzie sztucznie wydłużana, jak było w przypadku niesławnych wind z pierwszej części czy skanowania planet z drugiej.

Kolejną dobrą wiadomością podaną przy okazji Dnia N7 jest możliwość gry w Mass Effect 2 i 3 na Xboxie One dzięki wciąż rozszerzanej wstecznej kompatybilności z Xboxem 360.

Maciej Daszuta
Tagi: #Gry #Mass Effect