24.10.2016 15:06

Rayman na SNES-a odnaleziony po 24 latach

Pierwotnie Rayman miał pojawić się już na Super Nintendo Entertainment System, jednak tytuł przeniesiono na konsole PlayStation i Jaguar. Po latach twórca gry, Michel Ancel, odnalazł pamięć z zachowaną wersją, o której myślano, że zaginęła.

Rayman na SNES-a odnaleziony po 24 latach
foto: materiały prasowe + Hrabia pejnta

Jeśli Michel Ancel nie podkręca akurat emocji fanów, udostępniając jeszcze ciepłe szkice koncepcyjne do sequela Beyond Good & Evil, zajmuje się widocznie poszukiwaniem od dawna zaginionej wersji Raymana, działającej na Super Nintendo Entertainment System.

Jego wysiłki zostały wynagrodzone, gdyż po dwudziestu czterech latach udało mu się odnaleźć EPROM z tym nigdy nie wydanym tytułem. EPROM to skrót od ang. „erasable programmable read-only memory”, czyli rodzaj pamięci w postaci układu scalonego, która przechowuje swoją zawartość także po odłączeniu od zasilania.

Twórca Raymana zamieścił na swoim instagramowym profilu screenshoty oraz zdjęcie pamięci z grą włożonej do SNES-a. Zdjęcia pojawiły się kilka dni po tym, jak Ancel zamieścił obrazek, na którym ogłaszał żałobę ze względu na zagubienie działającej wersji gry. W komentarzu pokusił się nawet o parafrazę jednych z ostatnich słów Rutgera Hauera w „Łowcy androidów”:

"

Miłośnicy pikseli... Zrobiliśmy to 25 lat temu, gra była grywalna na konsoli Super Nintendo, jednak nigdy nie była skończona + zgubiliśmy build. Wszystkie te piksele przepadły, jak łzy na deszczu. "

Michel podzielił się także pierwszym pikselowym wizerunkiem Raymana:

Nie jest jasne, w jaki sposób Michel Ancel odkrył zagubioną grę, ani też co zamierza z nią zrobić. Twórca Raymana nie ukrywał jednak podekscytowania odnalezieniem dzieła, które powstało z miłości i pasji, a o którym myślał, że przepadło na zawsze:

"

Niesamowite! Odnaleźliśmy stary, unikalny ROM do SNES-a z Raymanem!!! Spał przez dwadzieścia cztery lata... Czas na pobudkę!!! "

Samo odnalezienie zaginionej pamięci było jednak ledwie początkiem emocji związanych z powrotem Raymana do świata żywych. Twórca nie oparł się pokusie sprawdzenia, czy po latach wszystko działa, jak należy.

"

Działa!!! Czterech ludzi na świecie jak dotąd to widziało. Myśleliśmy, że zaginął, jednak gdzieś w zimnym obwodzie elektronicznym coś wciąż żyło. I działa płynnie na pełnych 60 klatkach na sekundę!!! Powinniśmy zrobić wersję tego na Nintendo Switch. "

Pierwszy Rayman został wydany na konsole PlayStation oraz Jaguar w 1995 roku, jednak okazuje się, że oryginalnie miał wyjść na SNES-a. Odnośnie tego projektu wiemy dziś, że:

"

Gra zawierała tryb kooperacji dla dwóch graczy oraz inną grafikę. Wygląda na to, że Ubisoft zdecydował się przenieść projekt na nowe konsole z CD-Romem i zatrudnił animatorów z firmy robiącej kreskówki, co znacznie poprawiło jakość grafiki. "

Najnowszą odsłoną serii jest Rayman Adventures. To gra mobilna, wydana na iOS oraz Androida. Jak dotąd, nie jest jasne, jakie będą dalsze przygody francuskiej ikony platformówek.

Chcielibyście zagrać w Raymana na SNES-a, czy zadowoli was sequel Beyond Good & Evil?

Maciej Daszuta
Tagi: #Gry