20.10.2016 17:18

Red Dead Redemption 2 w 1. zwiastunie

Po kilku dniach od opublikowania na portalach społecznościowych tajemniczych obrazków sugerujących nowy projekt studia Rockstar uciął dalsze spekulacje. Twórcy Grand Theft Auto V ujawnili, że następca Red Dead Redemption nadchodzi wielkimi krokami.

Red Dead Redemption 2 w 1. zwiastunie
foto: kadr z wideo

Oczekiwanie na sequel świetnie przyjętego tytułu z 2010 roku trwało długo i z pewnością wielu zaczęło wątpić, czy takowy w ogóle kiedykolwiek powstanie, choć jeszcze w 2012 roku Rockstar uspokajał, odrzucając sugestie, by seria Red Dead dokonała żywota:

"

Nie spieszymy się zwykle z robieniem sequeli, jednak to nie znaczy, że nie wrócimy do nich kiedyś. Czekajcie na kolejne ogłoszenia związane z przyszłością serii Red Dead. "

W poniedziałek, 17 października 2016 roku, Rockstar zamieścił na swoich profilach społecznościowych logo firmy na czerwonym tle, przypominającym to znane z materiałów promocyjnych do Red Dead Redemption. Już to wystarczyło, aby ruszyła karuzela plotek i przypuszczeń odnośnie najbliższych planów twórców bestsellerowego cyklu Grand Theft Auto. Kolejny obrazek, opublikowany dzień później, tylko potwierdził, że studio powraca do tematyki dzikiego zachodu.

Niektórzy przypuszczali, że ukaże się remaster HD drugiej z gier serii Red Dead, natomiast optymiści wierzyli, że oto nadchodzi kolejna odsłona. Szansa na odświeżoną wersję gry z 2010 roku były tym większe, że Red Dead Redemption zyskał niedawno kompatybilność wsteczną i można się nim cieszyć na Xboxie One.

Już enigmatyczne zapowiedzi pod postacią dwóch obrazków na portalach społecznościowych spowodowały na tyle duży wzrost zainteresowania działaniami amerykańskiego studia, że cena jego akcji wzrosła w ciągu kilku godzin z 42,5 do 45,5 dolara. Ku uciesze fanów okazało się jednak, że nie chodzi o żaden remaster, a kolejną część serii. Oznajmiono też, że możemy się spodziewać Red Dead Redemption 2 już na jesieni 2017 roku.

Na plakacie promującym nowy projekt Rockstara widać siedem postaci na tle słońca zachodzącego nad łańcuchem górskim. Warto zauważyć, że jedna z nich dzierży w dłoniach dwa pistolety, więc przypuszczalnie taka możliwość pojawi się także w grze. Być może będziemy nawet mogli przewodzić własnej grupie siedmiu wspaniałych.

Jeszcze w kwietniu 2016 roku wyciekła mapa, która sugerowała, że kolejna część będzie osadzona nieco na północny-wschód w stosunku do poprzedniczki, a w związku z brakiem oznaczeń linii kolejowych na niej pojawiły się domysły, że akcja będzie osadzona przed wydarzeniami z Red Dead Redemption, co również rozwiązywałoby problem wpływu fabuły poprzedniczki na historię przedstawioną w nadchodzącym tytule.

Pierwszy trailer pokazuje głównie piękne widoki i siódemkę z plakatu podczas cwału w dół zbocza, jednak pada w nim też, zapewne istotna, kwestia:

"

Posłuchaj mnie, gdy nadejdzie czas, musisz uciekać i nie patrzeć za siebie. To koniec. "

Produkcja będzie oczywiście posiadać tryb online. Zdawało się to być przesądzone już od wtorku, 18 października 2016 roku, gdy w mediach rozeszła się informacja, że właściciel Rockstara, Take-Two Interactive, nabył prawa do domeny reddead.online. Obecność tego trybu jest mało zaskakująca, zważywszy, że Grand Theft Auto Online przyniósł jak dotąd twórcom zysk w wysokości przeszło 500 milionów dolarów, a rozpoczynający się od meksykańskiego patu tryb gry wieloosobowej z Red Dead Redemption cieszył się ogromną popularnością.

Pierwsza część serii, Red Dead Revolver pojawiła się jeszcze w 2004 roku i przeszła bez echa, natomiast druga, Red Dead Redemption, ujrzała półki sklepowe w maju 2010 roku. Od tego czasu zdobyła wiele nagród (w tym dla gry roku) i sprzedała się w ponad 14 milionach kopii. Tytuł, przez wielu okrzyknięty wtedy najlepszą grą typu „sandbox”, wyznaczył standardy produkcji osadzonych w otwartym świecie na kolejne lata.

Odważna, wielomilionowa inwestycja w grę z gatunku western, który wcześniej w zasadzie nie istniał, opłaciła się - Rockstar po raz kolejny rozbił bank. Fascynująca historia i zapadający w pamięć bohaterowie w połączeniu z, niespotykanym wcześniej w tego typu rozbudowanych tytułach, umiejscowieniem akcji na dzikim zachodzie oraz niekwestionowany sukces, jaki odniosła gra odstraszyły innych twórców od prób zagłębiania się w klimaty dzikiego zachodu w obawie, że nie dorównają produkcji amerykańskiego studia.

Niestety, mimo doskonałych ocen i gorącego przyjęcia, Red Dead Redemption nigdy nie doczekał się wersji na PC, jednak pamiętając losy portu Grand Theft Auto V, możemy zakładać, że prędzej czy później osoby nieposiadające konsoli również będą mogły zagrać w Red Dead Redemption 2. Zresztą już można składać podpisy pod petycją mającą na celu przekonanie Rockstara, że istnieje zapotrzebowanie na taką wersję. Miejmy też nadzieję, że tym razem konie nie będą tonąć po zetknięciu z wodą.

Czekacie na kolejną odsłonę przygód wyjętych spod prawa rewolwerowców?

Maciej Daszuta
Tagi: #Gry