07.06.2017 11:26

Twórcy zabezpieczeń antypirackich Denuvo oskarżani o piractwo

Denuvo to oprogramowanie mające zabezpieczać gry przez nielegalnym użytkowaniem. W internecie pojawiły się oskarżenia o tworzeniu zabezpieczenia z wykorzystaniem spiraconego oprogramowania.

Twórcy zabezpieczeń antypirackich Denuvo oskarżani o piractwo
foto: Robert L. Murphy, CC BY 3.0

Jeśli informacje się potwierdzą, będzie to oznaczało, że antypirackie oprogramowanie powstało na pirackich fundamentach.

O możliwych problemach Denuvo poinformował internauta podający się za pracownika z VMProtect Software – rozwiązania chroniącego przed łamaniem aplikacji przez uniemożliwienie zastosowania inżynierii wstecznej, czyli rozłożenia skompilowanej aplikacji na kod napisany w języku programowania.

Według tej relacji, Denuvo zgłosiło się do twórców rozwiązania o licencję na ten system w 2014 roku. VMProtect Software po przeanalizowaniu sytuacji – stworzone przez nich oprogramowanie miało być przez licencjobiorcę oferowane w ramach własnego rozwiązania – zaproponowali model zakładający dla nich profity od sprzedaży Denuvo.

Antypiratom to się nie spodobało i przedsiębiorstwo postanowiło zakupić standardową licencję, wartą 500 dolarów. Twórcy VMProtect anulowali ją jednak ze względu na naruszenie warunków umowy (odsprzedawanie oprogramowania). Denuvo ignorowało zgłoszenia w tej sprawie i po prostu używało systemu w swoim zabezpieczeniu.

Rozwiązanie z VMProtect zniknęło z Denuvo dopiero w najnowszej wersji systemu antypirackiego. Producent rozwiązania twierdzi, że twórcy zabezpieczenia antypirackiego korzystali z niego nielegalnie i zapowiada złożenie pozwu. Wysokości oczekiwanego odszkodowania nie ujawniono.

VMProtect starał się walczyć z Denuvo w dość ciekawy sposób – udało się między innymi przekonać producenta oprogramowania antywirusowego Sophos do oznaczania zabezpieczenia jako potencjalnie szkodliwego oprogramowania.

Zabezpieczenia Denuvo powstały, żeby utrudnić życie piratom i osobom chcącym grać w gry bez płacenia za nie – system ma za zadanie uniemożliwić działanie skopiowanych tytułów. Rozwiązanie takie jest jednak uciążliwe dla legalnych użytkowników, przez co niektórzy wydawcy – na przykład polskie studio stojące za Shadow Warrior 2 – świadomie rezygnują z jego stosowania.

W jaki sposób zaopatrujcie się w gry?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry