08.09.2017 14:07

Wiedźmin ciągle zarabia krocie

CD Projekt RED zaprezentował raport finansowy podsumowujący wyniki sprzedaży z pierwszej połowy 2017 roku. Wiedźmin zarabia więcej, niż się spodziewano – zysk wyniósł ponad 100 mln zł.

Wiedźmin ciągle zarabia krocie
foto: materiały prasowe

Od premiery pierwszej części Wiedźmina mija w październiku 2017 roku 10 lat – CD Projekt RED z tej okazji zaprezentował krótki film, który sporą część graczy wzrusza dosłownie do łez. Geralt mówi w nim między innymi o tym, że będąc na emeryturze tęskni za graczami.

Odpoczynek od nowych przygód nie oznacza jednak z wycofania się ze sklepowych półek. Mimo tego, że ostatni z dużych dodatków do Wiedźmina 3 pokazał się jeszcze w 2016 roku, CD Projekt pochwaliło się znakomitymi wynikami – grupa kapitałowa zarobiła w pierwszych 6 miesiącach 2017 roku 118,65 mln zł.

To mniej niż w analogicznym okresie 2016, kiedy grupie udało się osiągnąć zysk w wysokości 134,68 mln zł – wtedy jednak spółce pomagało Krew i Wino.

Zysk operacyjny osiągnięty przez CDP spadł ze 129,38 mln w H1 2016 do 106 mln w analogicznym okresie 2017 roku. Swoje wyniki poprawił za to GOG – o ile w pierwszej połowie 2016 zarobił 5,3 mln zł, pierwsze 6 miesięcy 2017 roku przyniosły już 12,56 mln. Przychody grupy kapitałowej wyniosły w H1 2017 254,8 mln zł.

foto: zrzut ekranu

W raporcie – w całości można go przeczytać tutaj – nie umieszczono informacji o wartości sprzedaży poszczególnych tytułów, nie ma jednak wątpliwości, że gros pieniędzy przyniósł CDP Dziki Gon wraz z dodatkami.

Polacy liczą jednak na to, że uda im się uniezależnić od Wiedźmina – sprzedaż gier wchodzących w skład sagi będzie się nieubłaganie zmniejszał. Widać to w komentarzach przedstawicieli spółki, którzy zdradzili, że CDP odnotowało „skokowy wzrost przychodów” z GWINT-a.

To wiedźmińska gra karciana ma zapewnić trwałe i stabilne przychody do czasu zaprezentowanai Cyberpunka 2077 – widać to po okładce sprawozdania, ozdobionego grafiką z pierwszego płatnego dodatku do gry, nazwanego Wojną Krwi. GWINT trafił też oficjalnie do Chin – jeśli stanie się tam popularny, CD Projekt może być spokojne o swoja najbliższą przyszłość.

W pierwszym półroczu 2017 tworzenie gier pochłonęło 33 mln zł. Można się spodziewać, że większość środków trafiła na projekt Cyberpunk 2077 – CDP przyznało, że nad grą pracuje więcej osób, niż kiedykolwiek miało to miejsce w przypadku Wiedźmina.

Zamierzacie kupić jubileuszowe wydanie Wiedźmina w steelbookach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry