13.06.2017 16:31

Wirtualna Rzeczywistość zaczyna wyglądać piekielnie dobrze

Jeśli do tej pory termin Virtual Reality nie budził w Was większych emocji, to przygotujcie się na całkiem intrygująca niespodziankę – Bethesda szykuje dla Was piekielne otchłanie na Marsie oraz postapokaliptyczną Ziemię.

Wirtualna Rzeczywistość zaczyna wyglądać piekielnie dobrze
foto: kadr z wideo

DOOM: VFR ma za zadanie przenieść szybką i brutalną akcję znaną i kochaną z tradycyjnej odsłony gry do wirtualnego świata, a obcowanie z diabelskim pomiotem w bardzo osobistej perspektywie ma pokazać piekielną inwazję z zupełnie nowej strony.

Naprawdę nowej – według zamysłu twórców, gra zaczyna się od śmierci głównego bohatera, ostatniego człowieka w opanowanej przez piekło bazie UAC na Marsie.

Działając zgodnie z supertajnymi protokołami bezpieczeństwa system bazy przenosi świadomość osoby do sztucznego mózgu i wyznacza mu zadanie – przywrócić stabilność operacyjną ośrodka i użyć wszystkich niezbędnych środków, żeby powstrzymać demony.

DOOM: VFR będzie dostępny w 2017 roku (dokładna data premiery nie została jeszcze podana) na PlayStation 4 i HTC Vive. Dla posiadaczy pecetowych hełmów do wirtualnej rzeczywistości szykuje się jeszcze jedna gratka – Fallout 4 VR.

Tym razem mamy do czynienia z przystosowaniem podstawowej wersji gry do obsługi – oraz doświadczania - w Wirtualnej Rzeczywistości. Zaprojektowano nowy system walki, tworzenia przedmiotów oraz budowania.

Wcielamy się w jedynego ocalałego mieszkańca Schronu 111 i rozpoczynamy walkę o przetrwanie, od której zależeć będą losy całego Pustkowia.

Fallout 4 VR ma pojawić się w sprzedaży w październiku 2017 roku. 

Virtual Reality staje się coraz chętniej wykorzystywane przez twórców – dzięki VR mogliśmy zobaczyć, jak wyglądają narodziny Obcego widziane z jego perspektywy podczas przedzierania się narząd po narządzie przez ciało nosiciela.

Który tytuł bardziej Ci się spodobał?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gry