01.03.2017 14:36

Amazon zepsuł internet

Jeśli myśleliście, że internet jest zbyt duży żeby upaść, to byliście w błędzie. Wystarczyła jedna awaria usługi w chmurze, żeby przestała działać spora część stron www. Nie oszczędzono nawet witryny służącej do sprawdzania, czy inne strony działają.

foto: materiały prasowe

Amazon Web Services to bardzo popularna usługa wykorzystywana przez twórców stron www do przechowywania i przekazywania treści swoich witryn. Zawierzenie się chmurze AWS – co ma swoje zalety ekonomiczne i logistyczne – okazało się dla części największych serwisów zgubne.

W 2016 roku z usług chmurowych Amazona korzystało ponad milion klientów.

Wśród serwisów dotkniętych awarią znalazły się między innymi serwisy IFTTT, Imgur, Giphy, Quora, Slack i Trello – ich użytkownicy zostali odcięci od oferowanych przez strony i usługi treści. Problemy były także z urządzeniami sterowanymi przez internet.

Sieciowy blackout został wywołany problemami w jednym z amerykańskich centrów danych należących do Amazona. Przedsiębiorstwo informowało o postępach prac naprawczych na bieżąco – w sumie odnalezienie i usunięcie najpoważniejszych konsekwencji usterki trwało kilka godzin.

Awaria totalna to kolejny przykład na to, że można zakłócić działanie sporej części internetu przez wyłączenie z działania tylko jednej kluczowej usługi – w dobie globalizacji i koncentracji najwięksi gracze mogą, korzystając z efektu skali, oferować korzystniejsze ceny i w ten sposób przyciągać do siebie jeszcze większą liczbę klientów.

Jakie skutki może przynieść błąd w masowo używanej usłudze można było przekonać się pod koniec lutego 2017 roku, gdy na jaw wyszedł błąd w oprogramowaniu Cloudflare. W wyniku jego działania w treści indeksowanych przez wyszukiwarki internetowe stron www znalazły się dane użytkowników losowych serwisów – między innymi loginy i hasła.

Dotkniętych zostało ponad 4 mln witryn, w tym znane i popularne strony z Polski.

Wasz internet się psuje?

Tagi: #Internet