28.03.2017 11:20

Dla 35% Europejczyków piractwo nie jest złe

Unia Europejska zbadała zdanie swoich obywateli o piractwie – 35% badanych jest zdania, że pobieranie nielegalnych kopii z Internetu jest jak najbardziej w porządku.

Dla 35% Europejczyków piractwo nie jest złe
foto: zrzut ekranu

O przemyślenia dotyczące własności intelektualnej zapytano łącznie 26,5 tysiąca Europejczyków mających 15 lub więcej lat.

Jak się okazało, teoria idzie w parze z praktyką wśród osób z przedziału wiekowego 15-24 lata – 27% przebadanych przyznało, że w ciągu 12 miesięcy przed usłyszeniem pytania ściągnęło z internetu piracki film lub utwór. Śród starszych obywateli Unii panuje większa niechęć do pobierania nielegalnie skopiowanych plików – bądź też większa chęć, by zachować informację o tym tylko dla siebie. Przyznało się do tego 18% badanych.

35% akceptujących korzystanie z pirackich kopii filmów to mniej, niż pokazywało poprzedni badanie – spadek wyniósł 7 punktów procentowych. W pytaniu wyraźnie zaznaczono, że chodzi o użytek własny.

W Europie rośnie za to przyzwolenie dla piractwa, jeśli właściciel praw autorskich do filmu nie udostępnia swojego dzieła w wygodny dla konsumentów sposób lub opóźnia jego premierę w stosunku do innych części świata – w takich warunkach rozgrzeszenie piractwa deklaruje 31% badanych. Grono akceptujących korzystanie z nielegalnych kopii gdy brak jest ostępu do oryginalnych materiałów wzrosło w porównaniu do poprzedniego badania o 9 punktów procentowych.

foto: materiały prasowe

Większość osób oglądających filmy i słuchających muzyki przez internet przyznaje się do korzystania z legalnych źródeł – serwisów z wideo na żądanie czy strumieniujących muzykę.

Według badania odsetek osób korzystających tylko i wyłącznie z pirackich treści jest taki sam, jak sięgających zarówno po legalne, jak i nielegalnie skopiowane materiały.

foto: materiały prasowe

W Polsce, mimo debiutu Netfliksa, więcej osób deklaruje chęć płacenia na dostęp do pirackich treści niż do serwisów VoD. Główną przyczyną jest tu cena oraz opóźnienia, z jakimi legalne treści trafiają do dystrybucji – piraci nie czekają kilku miesięcy od premiery, żeby udostępnić film w internecie. W rezultacie według danych Google znana polska witryna z plikami jest czwartym co do wielkości piratem na świecie.

Filmy w internecie oglądam:

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet