02.12.2016 10:48

Do więzienia za fałszywe konto na Facebooku

Rok za kratkami - taki wyrok usłyszała kobieta, która podszywała się na Facebooku pod swojego byłego partnera. Nie poszło o samo stworzenie fałszywego profilu, tylko o to, co porzucona wyprawiała w sieci w imieniu swojego eks.

Do więzienia za fałszywe konto na Facebooku
foto: marine_perez, CC BY 2.0

Od miłości do nienawiści podobno tylko jeden krok. Gdy 25-letnia Stephani Renae Lawson została poproszona o opuszczenie domu i życia swojego ówczesnego partnera, Tylera Parkervesa, przeszła od jednego uczucia do drugiego błyskawicznie.

Zemsta porzuconej miała być słodka – stworzyła na Facebooku profil swojego byłego narzeczonego, a następnie zaczęła wysyłać z niego do siebie groźby. Przez cztery miesiące raportowała do lokalnej policji akty agresji ze strony eks, co w rezultacie doprowadziło do oskarżenia go o stalking, porwanie oraz pobicie.

Kobieta zapomniała tylko o jednym małym, ale za to bardzo ważnym szczególe – po dokładnym sprawdzeniu otrzymywanych przez nią gróźb okazało się, że były wysyłane z tego samego adresu IP, z którego korzystała żądna zemsty porzucona. Na dane od Facebooka i T-Mobile policja czekała kilka miesięcy.

Po tym odkryciu role kata i ofiary się odwróciły – mężczyzna został oczyszczony z zarzutów, a kobieta usłyszała wyrok 1 roku pozbawienia wolności oraz 3 lat nadzoru policyjnego.

Ta sprawa to nie tylko pokazanie, do czego może być zdolną porzucona kobieta –to także oblany przez Facebooka test.

Serwis społecznościowy zastrzega, że profile mogą być zakładane tylko przez rzeczywistych ludzi o danych personaliach, informując że nazwa konta musi zgadzać się z danymi na dokumencie tożsamości lub sposobem, w jaki do osoby zwracają się znajomi.

Facebook stara się aktywnie wykrywać i blokować profile, które nie spełniają powyższych wymogów – jak jednak widać, podszycie się pod kogoś nie stanowi zbyt dużego problemu nawet dla osoby, która nie do końca wie, czym jest adres IP.

Takich błędów nie popełniają przestępcy, którzy rozsyłają w serwisie groźne wirusy - wiadomości pochodzą od prawdziwych znajomych, przez co łatwo się na nie nabrać - wystarczy kliknąć w link, za którym ma się rzekomo kryć zdjęcie.

Spotkaliście się z fałszywymi profilami na Facebooku?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Facebook #Internet