01.06.2016 15:38

Facebook podsłuchuje użytkowników?

Aplikacja Facebooka nie na darmo prosi o dostęp do mikrofonu – program wykorzystuje pozwolenie, monitorując wszystko, co słyszy i mówi użytkownik.

Facebook podsłuchuje użytkowników?
foto: materiały prasowe

Co więcej, korporacja wcale się z tym specjalnie nie ukrywa. Facebook przekonuje jednak, że automatyczne korzystanie z mikrofonu w smartfonie ma na celu wykrywanie jakich utworów słucha oraz jakie filmy i programy telewizyjne ogląda użytkownik – po zidentyfikowaniu, informacja o nich może zostać zamieszczona w poście.

Dane te trafiają także do profilu osobowego i służą do lepszego dopasowywania wyświetlanych reklam. Serwis społecznościowy zapewnia, że nie nagrywa ani nie analizuje słyszanych słów, a z mikrofonu korzysta tylko wtedy, gdy użytkownik zaczyna pisać post.

W internecie pojawiły się jednak doniesienia o prostym eksperymencie, który miał dowieść, że sprawa ma się zupełnie inaczej – naukowiec z Uniwersytetu Południowej Florydy miała wypowiedzieć do wygaszonego telefonu zdanie o chęci udania się na safari i jeżdżenia podczas niego samochodem marki Jeep.

Gdy sprawdziła swój profil minutę później, Facebook pokazał jej post o safari, a wyświetlająca się reklama zachwalała wspomniany samochód. Jeśli zaczęliście już odinstalowywać aplikację serwisu – możecie zechcieć wstrzymać się z tym do czasu poznania prawdy o tym zdarzeniu.

Naukowiec, która prowadzi na uniwersytecie wykłady na temat komunikacji marketingowej, szybko wycofała się ze swoich stwierdzeń, przyznając że wcześniej szukała obu haseł w wyszukiwarce. Facebook śledzi więc działania w internecie – i to wszystkich internautów, a nie tylko swoich użytkowników – ale nie szpieguje za pomocą mikrofonu.

Używa do tego przycisków reakcji, które co prawda nie zyskały spodziewanej popularności, ale za to doskonale zdradzają, jakie emocje budzi w użytkownikach oglądana i czytana treść.

Co więcej, opcja „Rozpoznawanie utworów muzycznych i programów TV” działa tylko na terenie USA.

foto: zrzut ekranu

O prywatność w internecie warto dbać – niekoniecznie wydając 14 000 dolarów na smartfon, który szyfruje całą komunikację rozwiązaniami stosowanymi przez wojsko. Jeśli obawiacie się, że Facebook może Was podsłuchiwać – możecie po prostu cofnąć pozwolenie na korzystanie przez aplikację z mikrofonu.

Aktualizacja: Biuro Prasowe Facebooka przysłało nam oficjalne oświadczenie w tej sprawie:

"

Facebook nie wykorzystuje mikrofonu, żeby w jakikolwiek sposób przekazywać dane do celów reklamowych lub do zastosowania w News Feedzie. Firmy są w stanie dostarczać ludziom odpowiednie reklamy w oparciu o ich zainteresowania lub inne dane demograficzne, ale nie poprzez gromadzenie danych audio. "

Jak dbacie o zachowanie prywatności w internecie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Facebook #Internet