04.08.2017 12:57

Facebook przypnie gołe fakty do „fake newsów”

Największy na świecie serwis społecznościowy staje do walki z rozprzestrzenianiem fałszywych informacji – oprócz publikacji uznanej za „fake newsa” Facebook pokaże także ustalone przez ekspertów fakty.

Facebook przypnie gołe fakty do „fake newsów”
foto: materiały prasowe

W ten sposób użytkownicy, którzy zobaczą informację na Facebooku, będą mogli od razu zweryfikować, jak jest naprawdę. Serwis ma nadzieję, że pomoże to w walce z zalewem fałszywych informacji, która powoli staje się wojną informacyjną prowadzoną w internecie przez światowe mocarstwa.

Jak wynika z analiz przeprowadzonych po wyborach prezydenckich w USA, sfałszowane wiadomości cieszyły się w trakcie kampanii o wiele większym zainteresowaniem ze strony użytkowników Facebooka, niż wiarygodne informacje – mogło to przechylić szalę zwycięstwa na rzecz Donalda Trumpa.

Na pierwszej linii walki z „fake newsami” znajduje się sztuczna inteligencja – algorytmy będą wykrywać potencjalnie nieprawdziwe wiadomości przyglądając się sposobowi, w jaki rozprzestrzeniają się między użytkownikami i jak są udostępniane.

Po zidentyfikowaniu wiadomości, która może mijać się z prawdą, ma być ona przekazywana do zewnętrznych specjalistów zajmujących się sprawdzaniem faktów. Gdy zbiorą oni i opublikują fakty na dany temat, owoce ich pracy będą podpinane do udostępnianego na Facebooku linka, tak żeby użytkownicy wiedzieli, że oryginalny materiał wzbudza wątpliwości natury merytorycznej.

Z informacji na temat systemu udostępnionych przez Facebooka można także wywnioskować, że wpisy o artykułach uznanych za „fake newsy” nie będą zawierać linków do tych publikacji, tak by „powstrzymać rozprzestrzenianie kłamstw”.

Serwis przekonuje przy tym, że nie zamierza pełnić roli sędziego i uznawać, która informacja może, a która nie może być publikowana:

"

Nie chcemy decydować, co jest prawdą. Sprawdzanie wiarygodności informacji jest dokonywane przez niezależnych od nas specjalistów, którzy po zapoznaniu się z tematem dają nam sygnał, czy historia jest prawdziwa, czy fałszywa. "

Można spodziewać się, że takie podejście do zawartości udostępnianych treści przez część użytkowników traktowane będzie raczej jako próbę cenzurowania internetu i zamach na wolność słowa, niż faktyczną troskę o prawdę – w Polsce środowiska prawicowe (które bywają banowane za pokazywanie treści faszystowskich i mowę nienawiści) wprost nazywają Facebooka lewackim bastionem. W ich obronie stanęła nawet Anna Streżyńska, minister cyfryzacji.

Zdarzyło się Wam natknąć na „fake newsa”?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Facebook #Internet