18.08.2016 09:36

Google podkłada internautom podsłuchy

Do takiego wniosku doszedł amerykański sąd – Google może zostać pozwany za podsłuchiwanie internetowej korespondencji. Potencjalne odszkodowania mogą sięgnąć milionów dolarów.

Google podkłada internautom podsłuchy
foto: materiały prasowe

Sąd przyglądał się sprawie na wniosek oburzonego użytkownika poczty e-mail, którego wiadomości były skanowane przez Google w celach marketingowych. To standardowa cena za bezpłatną skrzynkę pocztową oferowaną w internecie i użytkownicy muszą się na nią zgodzić, żeby otrzymać dostęp do skrzynki. Zgoda ta dotyczy jednak tylko dostawcy usługi, z której korzystają.

Gmail to jedna z najpopularniejszych usług tego typu. Na początku 2016 roku liczba użytkowników skrzynki pocztowej Google sięgnęła miliarda. Dla wyszukiwarki prowadzona korespondencja to prawdziwa kopalnia użytecznych z marketingowego punktu widzenia danych.

Zdobyte w trakcie analizy informacje są wykorzystywane do doboru wyświetlanych danej osobie reklam – jeśli więc w wiadomości na przykład będzie narzekać się na wolno działający telefon, Google zacznie pokazywać banery prezentujące nowe smartfony.

Jak się jednak okazało, Google automatycznie „czyta” nie tylko wysyłane przez użytkowników Gmail wiadomości, ale także pocztę otrzymywaną przez nich od innych użytkowników – przy czym od internautów korzystających z innych skrzynek nie uzyskał pozwolenia na skanowanie maili.

Taki właśnie argument przekonał sąd do odrzucenia oprotestowania pozwu przez Google i zapowiedzenia bliższego przyjrzenia się sprawie. Oznacza to, zdaniem sędziego korporacja złamała federalne i stanowe prawo dotyczące podsłuchów.

Kłopoty związane z oskarżeniem o łamanie tych samych praw związanych z podsłuchami ma także twórca oprogramowania szpiegującego użytego do zebrania dowodów przedstawionych podczas sprawy rozwodowej. Przechwycona korespondencja – e-maile i wiadomości w komunikatorze – naruszyła prawo do prywatności.

Google nie jest jedynym internetowym gigantem, którego model biznesowy zakłada wykorzystywanie informacji zbieranych o swoich użytkownikach. Dużo kontrowersji wzbudzają działania Facebooka, który przyznał się do śledzenia także internautów nie mających konta w serwisie oraz do monitorowania, co użytkownicy robią w świecie rzeczywistym.

Czujecie się podsłuchiwani w internecie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Google #Internet