13.04.2017 12:36

Kościół zaktualizował listę grzechów o internet

Hulaj dusza, piekła nie ma – tak wyglądało do tej pory według Kościoła korzystanie z internetu. Penitencjaria Apostolska przygotowała uaktualnioną listę grzechów ciężkich – jeśli czytacie te słowa, według nowych zasad zapracowaliście sobie na własne miejsce w piekle.

Kościół zaktualizował listę grzechów o internet
foto: materiały prasowe

Dużo uwagi poświęcono bowiem uchybieniom, jakich dopuszcza się podczas codziennego korzystania z sieci. Szczególnie, jeśli zgodnie ze słowami popularnego w niektórych kręgach utworu także uważacie, że internet jest dla porno:

Ciężko będzie zapewne znaleźć wśród czytelników Antyradio.pl osoby, które przeglądając zasoby sieci omijają szerokim łukiem strony pokazujące ludzi w trakcie poszukiwania cielesnych przyjemności. Większość z nas dobrze zna witryny, które znalazły się w rankingu najlepszych stron porno według Polaków – w spisie uwzględniono nawet, na jakie strony zapuszczamy się w godzinach pracy.

Czy są wśród nas jacyś święci?

Oglądasz porno w internecie?

W opublikowanej przez Kościół łatce naprawiającej dziury w spisie grzechów ciężkich znalazł się zapis o tym, że piekło czeka na oglądających filmy pornograficzne.

Nie tylko zapoznawanie się z materiałami tylko dla dorosłych zbliża nas do własnego kociołka w piekle – grzechem stało się także hejtowanie w internecie. Jeśli więc obraziliście kogoś w komentarzu, zwyzywaliście go lub dręczyliście, możecie zacząć ćwiczyć długotrwałe przebywanie w wysokich temperaturach. 

Wydzielone miejsce w piekle czeka na osoby, które zdecydują się na sprzedanie przez internet swojej cnoty – taki grzech także został wskazany na zaktualizowanej liście.

Zabroniony został także seks z wykorzystanie gadżetów – wszyscy, którzy zostali zainspirowani na przykład seksrobotem z podgrzewanymi częściami intymnymi czy usługa BlowCast (odtworzeniem na sobie za pomocą specjalnego seksgadżetu sesji seksu oralnego w wykonaniu na przykład gwiazd porno) oraz OCast (tym razem ruchy języka na ekranie odwzorowywane są przez wyspecjalizowany sprzęt na odpowiednich kobiecych częściach ciała) muszą mieć świadomość, że z powodu chwilowej przyjemności mogą stracić wieczne szczęście.

Potępienie czeka spamerów i przestępców – Kościół uznał, że oszustwa w internecie to grzech. Co ciekawe, piekielne płomienie mogą czekać także osoby, które dały się nabrać, a może do tego doprowadzić chęć nadmiernego wzbogacenia się podczas udzielenia pomocy w wyprowadzeniu majątku spadkobiercom nigeryjskiego księcia.

Spis nowości wprowadzonych na listę grzechów ciężkich wygląda następująco:

  • antykoncepcja hormonalna
  • apostazja
  • zażywanie i handel narkotykami
  • genetyczne eksperymenty
  • hejtowanie w internecie
  • in vitro
  • mobbing
  • nadmierne bogacenie się
  • neopogaństwo
  • oglądanie filmów pornograficznych
  • oszustwa przez internet i telefon
  • pedofilia
  • produkcja niezdrowej żywności
  • przekręty finansowe
  • seks pozamałżeński z osobami tej samej płci
  • seks z użyciem przedmiotów
  • seks ze zwierzętami
  • sprzedawanie przez internet swojej cnoty
  • używanie antykoncepcyjnych wkładek domacicznych
  • wyścig szczurów
  • zanieczyszczanie środowiska

Jeśli chcecie sprawdzić, co może Was czekać, możecie zapoznać się z piekielnym survival horrorem, który jest właśnie tworzony w Polsce. Następnym razem, gdy będziecie uruchamiać tryb incognito, ręką może Wam zadrżeć.

Popełniliście jakiś grzech z nowej listy?

Aktualizacja: listę nowych grzechów udało się powiązać z wywiadem regensa Penitencjarii Apostolskiej udzielonym w 2008 roku dziennikowi „L’Osservatore Romano”. Wypowiedź została podchwycona przez dziennikarzy i rozbudowana do całej listy, która jednak nie jest oficjalnym dokumentem Kościoła rzymskokatolickiego.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet