20.08.2016 12:37

Microsoft zapłaci użytkownikom przeglądarki Edge

Miłość i wierność internautów korzystających z Google Chrome lub Firefoksa jest wystawiana na próbę – na skoku w bok w objęcia przeglądarki Microsoft Edge można będzie zarobić.

Microsoft zapłaci użytkownikom przeglądarki Edge
foto: materiały prasowe

Szczególnie ciężka przeprawa czeka osoby, które deklarowały brak chęci do korzystania z aplikacji Microsoftu nawet wtedy, gdyby „ktoś im za to płacił” - sytuacja z hipotetycznej stała się rzeczywistą.

Gigant z Redmond z premierą nowej przeglądarki wiązał ogromne nadzieje. Internet Explorer przez lata cieszył się niekwestionowaną hegemonią wśród użytkowników internetu – przegrał jednak z szybszymi i nowocześniejszymi konkurentami.

Mimo że przeglądarki są darmowe, ich twórcy zarabiają duże pieniądze – najczęściej pochodzące od wyszukiwarek, które płacą za kierowanie do nich zapytań wpisywanych przez użytkowników. Chrome i Firefox domyślnie pokazują wyniki zwracane przez Google, Edge napędza użytkowników tworzonemu przez Microsoft serwisowi Bing.

Popularność przeglądarek wpływa więc bezpośrednio także na liczbę użytkowników wyszukiwarek, biznesu przynoszącego miliardy.

Nic więc dziwnego, że pojawił się pomysł zwiększenia popularności Microsoft Edge przez płacenie za jego użytkowanie – tak naprawdę jest to inwestycja w zwiększenie popularności Binga. Używanie tej wyszukiwarki jako domyślnej w przeglądarce jest zresztą jednym z warunków, po spełnieniu których można liczyć na wypłatę za surfowanie po sieci.

W odświeżonym programie lojalnościowym, nazwanym Microsoft Rewards, użytkownicy będą otrzymywać punkty za używanie przeglądarki Edge, wyszukiwanie za pomocą Binga oraz zakupy w sklepie Microsoft.

Można je wymienić na vouchery do sklepów – mowa zarówno o tych działających w internecie takich jak Amazon, jak i mających fizyczne placówki – na przykład Starbucks. Punkty można także wykorzystać do zapłacenia za rozmowy w Skype oraz zlikwidowania reklam w serwisie pocztowym Outlook.com.

Polscy miłośnicy hipsterskiej kawy muszą jednak na razie obejść się smakiem – możliwość zarobienia napoju dzięki używaniu Microsoft Edge dostępna jest obecnie tylko w USA.

Z wyszukiwarką Bing bardzo mocno związana jest asystentka głosowa Microsoftu – Cortana. Jej nieobecność na polskim rynku tłumaczona jest przez giganta zbyt mała popularnością swojego serwisu wyszukiwawczego w naszym kraju.

Jakiej stawki godzinowej oczekiwalibyście za korzystanie z przeglądarki Edge?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet #Microsoft