22.07.2016 13:14

Ministerstwo łagodzi zasady blokowania stron hazardowych

Projekt ustawy hazardowej z zapisami o blokowaniu stron internetowych został przyjęty przez Radę Ministrów. Prawo uściślono i nieco złagodzono, jednak w dalszym ciągu wzbudza ono kontrowersje.

Ministerstwo łagodzi zasady blokowania stron hazardowych
foto: wikipedia.org / Tomasz Sienicki, CC BY 3.0

Co ciekawe, przeciwnikiem ustawy było Ministerstwo Cyfryzacji, które domagało się usunięcia zapisów umożliwiających odcinanie dostępu do wskazanych jako propagujące hazard witryn. Opinia specjalistów od nowych technologii została jednak zignorowana.

W porównaniu do pierwszej wersji ustawy, według której wystarczyła wzmianka o grze hazardowej – na przykład jej nazwa – żeby móc nakazać dostawcom internetu blokowania do niej dostępu, w nowej wersji przepisów przesłanki do podjęcia takiej decyzji zostały uściślone i złagodzone.

Mimo to notka informacyjna umieszczona na stronie kancelarii premiera brzmi bardzo niepokojąco:

"

Projekt przewiduje możliwość blokowania dostępu do nielegalnych stron internetowych. "

Według nowych zapisów ustawy, operatorzy będą mieli obowiązek modyfikacji danych w swoich serwerach DNS i przekierowywania użytkowników chcących odwiedzić zablokowane strony na witrynę przygotowaną przez Ministerstwo Finansów. W ten sposób można będzie sprawdzać, kto chciał spróbować hazardu w sieci.

Kosmetyczną, ale znaczącą symbolicznie zmianą było zrezygnowanie z terminu „Rejestr Niedozwolonych Stron” i zastąpienie go „Rejestrem Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą”.

Uściślono, z jakiego powodu trafiać mają do niego witryny i co dokładnie ma zawierać taki wpis:

"

(…) nazwy domen internetowych wykorzystywanych do urządzania gier hazardowych bez koncesji, zezwolenia lub dokonania zgłoszenia otrzymanego przez ustawę i kierowanych do usługobiorców na terytorium RP. "

Zmieniono ponadto termin, w jakim Minister Finansów ma odnieść się do zaskarżenia blokady witryny – w nowym projekcie jest to 7 dni. Wcześniej przepisy przewidywały na odpowiedź czas dwukrotnie dłuższy.

Warto zauważyć, że obowiązek blokowania stron internetowych wskazanych przez ministerstwo ma ciążyć tylko na operatorach, którzy oferują własne serwery DNS. Wystarczy więc zmienić je w ustawieniach na adresy udostępniane na przykład przez Google, żeby móc przeglądać bez przeszkód witryny zamieszczone w rejestrze.

Ostateczny kształt ustawy poznamy najprawdopodobniej we wrześniu 2016 roku, kiedy trafi ona do Sejmu.

Czy blokowanie stron z hazardem ma sens?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet