05.12.2016 10:00

PiS chce zakazać porno w internecie

Kończą się czasy intymnej wolności w internecie – jeśli projekt prawa PiS zostanie przyjęty, aby móc odwiedzać strony porno trzeba będzie złożyć podanie.

PiS chce zakazać porno w internecie
foto: materiały prasowe

Po raz pierwszy taka propozycja padła już 2 lata temu – pod koniec 2016 roku została jednak odświeżona i wróciła na sale sejmowe. W prace nad przepisami blokującymi dostęp do stron pornograficznych zaangażowane jest Ministerstwo Cyfryzacji.

O szczegółach resort nie chce jeszcze mówić - Karol Manys, rzecznik prasowy MC, potwierdza tylko prace nad nowym prawem:

"

Rozmowy na ten temat są w toku. "

Zdaniem posłów Prawa i Sprawiedliwości dziś dostęp do niemoralnych treści w internecie jest zbyt łatwy i niekontrolowany, przez co materiały porno dostępne są dla osób niepełnoletnich. Na poparcie tej tezy przytaczane są badania Instytutu Profilaktyki zintegrowanej – wynika z nich, że 60% chłopców i 40% dziewcząt pierwszy kontakt z porno ma w wieku 11 lat.

Oglądacie porno w internecie?

Na taką sytuację nie chce zgodzić się Arkadiusz Mularczyk z PiS, który o planach stworzenia nowego prawa rozmawiał z „Wprost”:

"

Należy tę sferę życia ucywilizować i ograniczyć, bo nie możemy pozwolić na demoralizację. Dziś prawo jest w tym zakresie zbyt liberalne. "

Z wolności dostępu do treści porno w internecie korzysta obecnie ponad 50% polskich internautów – materiały „tylko dla dorosłych” oglądają nie tylko w domu, lecz także w pracy. Wiemy nawet, jakie witryny uznawane są w Polsce za najlepsze i cieszą się największą popularnością – na najczęściej odwiedzanej Polacy uplasowali się na 5. miejscu na świecie, po Amerykanach, Brazylijczykach, Brytyjczykach i Włochach.

Jak ma działać blokowanie stron porno według PiS? Z przecieków wiadomo, że rządząca partia chce wprowadzić prawo nakazujące całkowite blokowanie przez operatorów telekomunikacyjnych dostępu do treści porno. Użytkownik, który chciałby takie strony przeglądać, musiałby złożyć o to podanie do dostawcy internetu.

Nie wiadomo jeszcze, czy taka dyspozycja byłaby traktowana jako dana osobowa i chroniona przed dostępem osób trzecich, cz też może powstałby rejestr dający rządowi i służbom wgląd do spisu wszystkich osób, które zdecydowały się na oglądanie „demoralizujących” treści w sieci.

Jesteście za blokadą dostępu do porno w internecie?

PiS przekonuje, że rozwiązania utrudniające dostęp do pornografii w internecie funkcjonują w wielu europejskich krajach. Mówi o tym poseł Edward Siarka:

"

W Polsce też powinniśmy robić wszystko, by tego dokonać. Jednak sprawa jest trudna, bo wszystko, co dotyczy ograniczeń w internecie budzi kontrowersje i jest podejrzewane o cenzurę. A przecież nie o to nam chodzi. "

Strony z treściami porno dają obrońcom moralności coraz więcej powodów do oburzenia. Ostatnim z nich jest usługa BlowCast – nagrane zapisy sesji seksu oralnego w wykonaniu gwiazd porno, które można pobrać i odegrać na sobie dzięki specjalnemu seksgadżetowi.

A przyszłość ma być jeszcze bardziej demoralizująca - już w przyszłym roku do sprzedaży mają trafić roboty wyspecjalizowane w uprawianiu seksu, które zdaniem specjalistów z czasem staną się w dziedzinie ars amandi lepsze od jakiegokolwiek człowieka.

Co sądzicie o projekcie blokowania dostępu do porno w internecie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet