18.07.2017 13:35

Polak rzuca wyzwanie Spotify

Opus to projekt zupełnie nowego sposobu na dzielenie się i zarabianie na muzyce - twórcy platformy, wśród których jest Polak, obiecują trafianie 97% zysków do wykonawców i dodają, że ich dzieła nie da się powstrzymać.

Polak rzuca wyzwanie Spotify
foto: zrzut ekranu

Problem godziwych wynagrodzeń za słuchanie muzyki w serwisach streamingowych jest dla artystów drażliwy - wielu z nich czuje się wprost okradanych z owoców swojej pracy.

Jeśli spojrzeć na dane udostępniane przez fundację Opus, nie ma się czemu dziwić - powstający serwis streamingowy zdradził, że Apple Music, Spotify czy Tidal potrafi pobierać dla siebie prowizję w wysokości nawet 80% przychodów z odtworzeń utworów artysty.

Opus ma pomysł, jak to zmienić - i na realizację swojego celu chce pozyskać miliony. Jeszcze przed oficjalną publiczną ofertą udało mu się pozyskać od inwestorów 500 000 zł, a przewidywania mówią o podwojeniu tej kwoty.

Czy Opus ma się różnić od konkurencyjnych serwisów streamingowych? Przede wszystkim modelem biznesowym - 97% generowanych przychodów ma trafiać bezpośrednio do artystów. Pozostałe 3% co miesiąc będzie pozostawać do dyspozycji akcjonariuszy (wśród których prym mają wieść właśnie wykonawcy) - od ich decyzji zależeć będzie, czy kwota ta zostanie wydana na akcję marketingową, rozbudowę funkcjonalności, czy też może skonsumowana w formie dywidendy.

Twórcy systemu oraz inwestorzy mają zarabiać na wzroście wartości powiązanych z serwisem Opus tokenów, ściśle związanych z kryptowalutą ethereum.

Opus zaprojektowany jest jako system zdecentralizowany, korzystający z rozproszonego przechowywania udostępnianych w aplikacji utworów. Z tego powodu niemożliwe będzie cenzurowanie treści ani ich usuwanie - co raz zostanie udostępnione w Opusie, pozostanie w Opusie.

Twórcy podkreślają, że żadnego odsłuchu w Opusie nie da się ukryć - za ich obsługę i zliczanie odpowiada technologia używana do obsługi kryptowalut.

Opus ma przyciągnąć przede wszystkim mniej znanych artystów, dla których może być szansą na osiągnięcie przychodów pozwalających na zyskanie niezależności od wytwórni.

Premiera aplikacji planowana jest na koniec 2017 roku - już teraz można jednak wypróbować wersję demo.

Dacie szansę Opusowi?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet