02.01.2018 14:59

Policja aresztowała „nigeryjskiego księcia” – okazał się być biały

O „nigeryjskim oszustwie” słyszał (miejmy nadzieję) każdy internauta – amerykańska policja aresztowała osobę odpowiedzialną za rozsyłanie e-maili mających na celu okradzenie adresatów z ich pieniędzy.

Policja aresztowała „nigeryjskiego księcia” – okazał się być biały
foto: Slidell Police Department

Scenariusz takiego postępowania jest prosty – w otrzymanej wiadomości czytamy prośbę o pomoc w objęciu wielomilionowego spadku, jaki przypadł w udziale nigeryjskiemu księciu. Jedynym problemem jest to, że pieniądze muszą być wytransferowane z kraju, w związku z czym trzeba założyć i przygotować rachunek.

Pomocna osoba zostanie oczywiście należycie wynagrodzona, gdy tylko operacja przelewu dojdzie do skutku. Jak na złość jednak wciąż pojawiają się problemy, których rozwiązanie wymaga zainwestowania przez mającego zostać milionerem adresata wiadomości coraz większej sumy własnych pieniędzy.

Na takie oszustwa łapie się w internecie całkiem sporo osób, a oszuści zarabiają na tym miliony. Nic więc dziwnego, że akcja rozsyłania wiadomości ciągle trwa.

Amerykańska policja pochwaliła się aresztowaniem „nigeryjskiego księcia” – osoby, która stała za akcją rozsyłania maili łowiących ofiary oszustwa. 67-letni biały mężczyzna został oskarżony łącznie o 269 przypadków oszustwa i prania brudnych pieniędzy.

Przestępcę należałoby tak naprawdę nazwać „księciuniem”, gdyż w organizacji przestępczej zajmować raczej niską pozycję. Amerykańska policja stara się teraz dotrzeć do wszystkich ofiar oszustwa, co nie jest takie proste, gdyż pochodzą one z całego świata.

Mężczyzna miał być zamieszany w setki transakcji finansowych wynikających z oszustw internetowych i telefonicznych. Część z pozyskanych w ten sposób pieniędzy rzeczywiście transferowana była do Nigerii.

Przy okazji aresztowania policjanci podzielili się najskuteczniejszym sposobem na wykrywanie oszustw:

"

Jeśli coś brzmi zbyt dobrze, żeby mogło być prawdą, to na pewno nią nie jest. Nie należy nigdy podawać danych osobowych w trakcie rozmowy telefonicznej lub wiadomość e-mail, ani nie przekazywać pieniędzy osobom, których nie znamy. W 99,9% przypadków mamy do czynienie z oszustwami. "

Najbardziej absurdalną próbą oszustwa było informowanie o uwięzionym w komosie od 1990 roku nigeryjskim kosmonaucie, który  bardzo chce wrócić na Ziemię i potrzebuje pomocy w opłaceniu lotu Sojuza mającego go bezpiecznie zabrać z orbity.

Dalibyście się nabrać na nigeryjski przekręt?

Michał Tomaszkiewicz