28.12.2017 13:19

Polscy piraci zarobili prawie miliard złotych

900 mln złotych – tyle zarobili w 2016 roku piraci kradnący filmy, książki i muzykę. Z ich usług korzysta połowa polskich internautów, zadając kłam stwierdzeniu, że zbrodnia nie popłaca.

Polscy piraci zarobili prawie miliard złotych
foto: materiały prasowe

Pokusa bywa silna – zamiast wybrać się do kina lub kupić dobro kultury w sklepie, szybciej, łatwiej i taniej jest znaleźć je w sieci. Z nielegalnych źródeł treści korzysta ponad 12 milionów Polaków korzystających z sieci, czyli ponad połowa polskich internautów.

Serwisów oferujących dostęp do ukradzionych materiałów jest w naszym kraju mnóstwo, a walka z nimi to niekończąca się krucjata – jeśli już uda się zamknąć jeden, na jego miejsce natychmiast powstaje kilka nowych. Dla przestępców to bardzo lukratywny biznes – sprzedając owoce cudzej pracy, zarabiają 900 mln złotych rocznie.

To przede wszystkim opłaty za dostęp do serwisów, priorytetowy transfer oraz brak reklam – w zależności od strony, może to być kwota kilku-kilkunastu złotych za miesiąc. Według danych Google, jedna z najpopularniejszych polskich stron jest czwartym co do wielkości zasobów pirackich serwisem na świecie.

Taka wysokość opłaty jest łatwiejsza do zaakceptowania przez użytkowników sieci (z których część może nawet nie zdawać sobie sprawy, że korzysta z pirackich treści), niż kilkukrotnie wyższe ceny dostępu do dużych i legalnych bibliotek filmów na żądanie.

900 mln zł, które padło łupem piratów, pozwoliłoby sfinansować działanie Biblioteki Narodowej przez 9 lat. Za taką kwotę można by kupić 50 mln biletów biletów do kina.

Jak wynika z badań, internauci wolą płacić za dostęp do filmów pirackim serwisom, gdyż oferują one większą bibliotekę tytułów znacznie szybciej, niż mogą to zrobić legalnie działające odpowiedniki. Sytuacja ta powoli zaczyna się zmieniać – serwisy VoD stawiają na własne produkcje, których nie znajdzie się w kinie, jak chociażby „Ucho prezesa” – przejście na całkowicie legalną konsumpcję treści to jednak pieśń dalszej przyszłości.

Polskie prawo nie penalizuje obecnie pobierania pirackich treści z internetu – karalne jest ich nielegalne udostępnianie. Oglądanie filmów online nie jest więc w świetle polskiego prawa przestępstwem.

Jakie filmy oglądacie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet