15.04.2016 15:55

Polscy przestępcy ukradli przez internet 94 mln zł

94 mln złotych padło łupem gangu wykorzystującego dane o kontach bankowych pozyskiwane przez złośliwe oprogramowanie. Przywódcy grupy zostali zatrzymani, zarzuty będą postawione łącznie nawet kilkuset osobom.

Polscy przestępcy ukradli przez internet 94 mln zł
foto: Arek Olek, flickr.com CC BY 2.0

Internetowi złodzieje wyprowadzali pieniądze z banków w całej Europie. Do gromadzenia danych umożliwiających uzyskanie dostępu do kont ofiar używali wirusa Tinba oraz stron phishingowych (podszywających się pod prawdziwe banki i zapisujące użyte na nich dane logowania).

Tinba była największym zagrożeniem w Polsce w 2015 roku – według raportu przygotowanego przez CERT Polska, w szczycie popularności wirus został wykryty w ciągu jednego dnia na niemal 23 tys. komputerów. Rozpowszechniał się poprzez e-mail.

foto: materiały prasowe

Jak podaje lubelska policja, zyski dzielone były pomiędzy kierowaną przez Polaków organizację oraz pochodzących zza naszej wspólnej granicy twórców oprogramowania. Gang zatrzymywał 40% ukradzionych pieniędzy.

Z 94 mln złotych, jakie padły łupem przestępców, udało się jak na razie odzyskać 57 mln. Trzech pochodzących w województwa lubelskiego szefów gangu przebywa w areszcie, zarzuty zostały postawione 150 obywatelom Polski i Łotwy. 50 z nich zostało zatrzymanych, wobec reszty zastosowano poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.

Policja szacuje, że do tej grupy dołączy kolejne 300 osób i dodaje, że sprawa ma w dalszym ciągu charakter rozwojowy.

Skąd tak duża liczba zamieszanych w działalność przestępców? Policjanci podzielili się informacją na temat schematu funkcjonowania gangu – zawierał on kilka zróżnicowanych stanowisk. Najliczniejszą grupę stanowiły „muły”, czyli osoby odpowiedzialne za założenie w banku konta na swoje dane osobowe, a następnie przelanie zgromadzonych na nim środków pochodzących z kradzieży dalej. Część z nich wypłacała tez z bankomatów pieniądze, używając do tego sfałszowanych kart.

foto: policja.pl

Policja podaje, że mieli oni różną wiedzę na temat legalności swojego działania, a rekrutowani byli głównie w Polsce, na Łotwie oraz na Ukrainie. „Łowcy mułów” realizowali plany przekazywane przez zarządzających procederem, wykorzystując zwerbowane osoby do zakładania w wyznaczonym czasie kont we wskazanych bankach znajdujących się w odpowiednich krajach.

Polecenia przekazywane były przez „mózgi” (ich zadaniem było organizowanie europejskiej sieci osób kradnących oraz transferujących pieniądze) lub „księgowych” (dysponujących dostępem do baz danych zawierających informacje o okradanych rachunkach).

Za dokonywanie włamań na wybrane konta bankowe odpowiadali „hakerzy”. Jeśli osoby, na konta których przelano ukradzione pieniądze zwlekały z ich przesłaniem dalej, do akcji wkraczali „egzekutorzy”.

Działalność przestępców udało się rozpracować dzięki współpracy policji ze Związkiem Banków Polskich, Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej, CERT NASK oraz Europolem i Eurojust. Dokumentacja sprawy obejmuje 450 tomów (90 000 stron) – znajdują się w nich między innymi analizy kryminalne przepływów skradzionych środków finansowych i dokumentacja bankowa dotyczących kilku tysięcy okradzionych rachunków.

Jak dbacie o bezpieczeństwo swoich danych?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet