06.04.2017 20:05

Rząd przygotowuje stronę www do zachodzenia w ciążę

300 000 zł - tyle tylko musi wydać Polska, żeby zapewnić sobie boom demograficzny i uratować system emerytalny przed przyszłym bankructwem. „Skuteczniejsza i niebudząca takich emocji etycznych” metoda walki z niepłodnością to strona internetowa.

foto: materiały prasowe

Na witrynie, która ma być gotowa jeszcze przed wakacyjnym ożywieniem prokreacyjnym, znaleźć ma się kalendarzyk małżeński. Ma on pomóc osobom starającym się o potomka o wyznaczenie najlepszego momentu na dokonywanie prób.

Metoda ta zdaniem ministra zdrowia jest lepsza od in vitro - wstrzymanie programu refundacji dla tego sposobu walki z niepłodnością było pierwszym krokiem w walce resortu o większą dzietność. W ciągu 3 lat dzięki programowi urodziło się około 6 000 dzieci.

Pomyślana jako godne zastępstwo in vitro witryna ma nie tylko umożliwiać wyliczanie dni płodnych, lecz także skorzystać online z pomocy lekarzy. Nie wiadomo jeszcze, czy chodzi tu o sesje na żywo, czy też sekcję pytań i odpowiedzi.

Specjaliści nie kryją oburzenia, a ich obiekcje artykułuje były szef resortu zdrowia, Bartosz Arłukowicz:

"

Jedną z pierwszych decyzji ministra Radziwiłła była likwidacja rządowego programu refundacji in vitro. W zamian proponuje Polkom wirtualny kalendarzyk małżeński. Jest to kolejna sytuacja, w której ideologia bierze górę nad wiedzą medyczną. "

Witryna internetowa ma być tylko częścią zdecydowanie śmielej zakrojonego planu stymulacji zegara biologicznego. W mediach mają pojawić się spoty radiowe i telewizyjne zwracające uwagę na problem niepłodności i wskazujące winnych - palenie papierosów i stosowanie antykoncepcji.

Łączny koszt kampanii to około 3 mln zł. Złośliwi internauci stworzyli już teorię spiskową - według nich, dostępny w internecie i intensywnie reklamowany kalendarzyk małżeński ma służyć użytkownikom raczej jako narzędzie antykoncepcyjne, mające zapobiec niechcianej ciąży. Wyjątkowo niska skuteczność tej metody - według szacunków, zawodzi nawet w 30% przypadków - ma być prawdziwym sposobem na cudowne pomnożenie przyrostu naturalnego.

Na szczegóły dotyczące funkcjonalności witryny, która ma być alternatywą dla programu Rodzina 500 plus, trzeba jeszcze poczekać. Naukowcy udowodnili, że odpowiednio stosowany kalendarzyk może być skuteczniejszy w zapobieganiu ciąży od prezerwatywy - wystarczy zatrudnić do analizy danych algorytmy wyjęte wprost z programów szukających w CERN-ie bozona Higgsa.

Nowoczesna technologia przychodzi z pomocą także mężczyznom - wystarczy smartfon wzbogacony o mały gadżet, żeby zbadać jakość produkowanego nasienia.

Czy witryna z kalendarzykiem małżeńskim zwiększy liczbę narodzin?

Tagi: #Internet