13.11.2017 11:11

Sprzedawca straszy sądem za negatywny komentarz na Allegro

„Przedsądowe wezwanie do usunięcia komentarza na Allegro” – wiadomość o takim tytule otrzymał kupujący, który nie czuł się usatysfakcjonowany otrzymanym towarem i dał temu znać wystawiając negatywa.

Sprzedawca straszy sądem za negatywny komentarz na Allegro
foto: kadr z wideo

Co zrobić, gdy zamiast zamawianego produktu otrzyma się inny, o gorszych parametrach? Z tym pytaniem musiał zmierzyć się klient, który na Allegro zamówił szkło hartowane do swojego smartfona.

Po otrzymaniu przesyłki z zamówieniem okazało się, że w środku zamiast odpornego ochronnego szkła znalazła się tylko gruba folia, która na dodatek bardzo łatwo dało się zarysować i uszkodzić.

Po wysłaniu zdjęcia pokazującego wycięty nożem w „hartowanym szkle” napis „folia” – dalsze eksperymenty pokazały, że otrzymany materiał na pewno nie był wytrzymały, jako że dało się go nacinać i przebijać na wylot - kupujący otrzymał zwrot pieniędzy za zakup.

foto: zrzut ekranu

Żeby ostrzec innych kupujących, wystawił negatywny komentarz z opisem wydarzeń. Na tę akcję sprzedawca już zareagował, wysyłając e-maila z groźbą skierowania sprawy do sądu – i jak widać na poniższym zrzucie ekranu, nie jest to pierwszy taki przypadek.

foto: zrzut ekranu

Sprzedawca domaga się usunięcia negatywnego komentarza, motywując to przepisami mówiącymi o zniesławieniu. Podkreśla także, że zwrócił pieniądze za zakup nie oczekując wcześniej odesłania zakupionego przedmiotu.

foto: zrzut ekranu

W międzyczasie kupujący zwrócił uwagę na brak oznaczenia folii symbolem „CE”, oznaczającego zgodność produktu z normami bezpieczeństwa obowiązującymi w Unii Europejskiej. Kupujący przeprowadził dodatkowy eksperyment i okazało się, że „szkło” jest łatwopalne.

W odpowiedzi na zarzuty z maila kupujący przywołał pełną treści przepisów, na które powołuje się sprzedający – nie dochodzi do zniesławienia, jeśli mówi się prawdę.

To kolejny przykład ciekawego podejścia sprzedających do klientów – okazało się między innymi, że na Allegro obowiązuje klauza sumienia i jeden z handlarzy odmówił sprzedaży przedmiotu, gdyż klienta w nazwie konta miała satanistyczne „666”.

Kto ma rację?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet