18.10.2016 13:12

Strony porno blokują do siebie dostęp w proteście

Dzięki przepisom ustawy antyterrorystycznej władze mogą zablokować wybrane strony internetowe. Jak się jednak okazuje, witryny także mogą uniemożliwiać dostęp do siebie w ramach protestu politycznego. Kalifornijczycy stracili możliwość oglądania filmów porno online.

foto: zrzut ekranu

Geoblokada została założona, żeby wyrazić niechęć do nowego prawa regulującego działanie przemysłu tylko dla dorosłych. Według jednego z przepisów wchodzących w skład Proposition 60 aktorzy występujący w porno mieliby obowiązkowo używać prezerwatyw.

Sam w sobie zapis nie wydaje się być szkodliwy dla branży porno – protest wywołały przepisy powiązane. Według nich, każdy obywatel Kalifornii mógłby pozwać dystrybutora, producenta i aktorów występujących w materiale pornograficznym (a także osoby, które mogą korzystać na nagraniu finansowo), w którym nie stosowanoby prezerwatyw.

W efekcie stronom z filmami porno taniej byłoby zrezygnować z dystrybucji treści w tym stanie, niż narażać się na tysiące (a może i miliony) pozwów ze strony urażonych niedostatecznym zabezpieczeniem aktorów i aktorek widzów.

Głosowanie nad nowymi przepisami ma się odbyć 8 listopada 2016 roku. Blokada stron porno dla Kalifornii, wprowadzona na jeden dzień, ma zachęcić widzów do wybrania przy urnie opcji „nie”.

Protestujące strony stawiają sprawę jasno:

"

Dostęp zabroniony. To zobaczą na swoich ulubionych stronach porno mieszkańcy Kalifornii, jeśli zostanie uchwalone prawo Proposition 60. "

To odwrócenie sytuacji, gdy blokadę dostępu do strony narzucają rządzący – jak może to wyglądać w praktyce przekonali się klienci Orange, którzy „na skutek błędu ludzkiego” nie mogli korzystać z Google i Wikipedii.

Przeciwko przepisom Prop 60 są także sami aktorzy porno – wskazują oni, że proponowane zapisy, pozwalające na pozywanie ich przez mieszkańców Kalifornii, nakazują na publikowanie w takich przypadkach ich prawdziwej tożsamości oraz adresów zamieszkania.

Prawo podobne do Proposition 60 zostały uchwalone w 2012 roku – zostały jednak szybko uchylone jako niezgodne z konstytucją.

A Wy jak zareagowalibyście, widząc taki komunikat na ekranie?

komentarze
Tagi: #Internet