06.09.2017 15:19

Świeżaki za seks. Szaleństwo na punkcie pluszaków z Biedronki

Zabawki z Biedronki stały się jednymi z najbardziej pożądanych dóbr w Polsce. I to dosłownie – w sieci można znaleźć ogłoszenia oferujące maskotki w zamian za intymne chwile lub przynajmniej komplet gołych zdjęć.

Świeżaki za seks. Szaleństwo na punkcie pluszaków z Biedronki
foto: kadr z wideo

Gorączka, jaka opanowuje Polki zbierające świeżaki dla swoich pociech mogła już przekroczyć szał, z jakimi Japończycy polują na Pokemony. Maskotki stały się dobrem narodowym, a ich posiadanie – szczególnie zebranie pełnej kolekcji – to nowy wyznacznik pozycji społecznej.

Jeśli wierzyć internetowi, pojawiły się osoby, które chcą niecnie wykorzystać atrakcyjność świeżaków. Proponują barter – gorąca maskotka w zamian za nie mniej gorące chwile spędzone razem.

foto: zrzut ekranu

Ogłoszenie raczej nie jest prawdziwe – najbardziej prawdopodobny wydaje się być żart lub chęć wypromowania się na świeżakach serwisu ogłoszeniowego (anons jest publikowany nieustannie od kilku miesięcy).

Nie oznacza to jednak, że pluszaki z Biedronki nie mają na sumieniu sprowadzania na złą drogę – w sieci można znaleźć przykłady prywatnych korespondencji, w których ofiarne matki same proponują zapłacenie za świeżaka swoimi gołymi fotkami i wklejają je do rozmowy.

Fenomen popularności zabawek nie umknął uwadze trolli internetowych, żerujących na emocjach próbujących je zdobyć kolekcjonerek i kolekcjonerów. Szczególnie skuteczne wydaje się być naśladowanie wpisów o przekazywaniu świeżaków jako zabawek dla zwierząt, co przez osoby zapalczywie czekające na obdarowanie pluszakami postrzegane jest jako grzech śmiertelny.

foto: zrzut ekranu

Wśród nas są jednak osoby, które po prostu chcą, żeby świat płonął.

Prawdziwie niebezpiecznie zrobi się, gdy potencjał świeżaków zostanie dostrzeżony przez przestępców. Już teraz na konkursy o „darmowych zakupach” w sklepach nabierają się tysiące ludzi – pluszaki z Biedronki mogą być nawet bardziej skuteczną przynętą.

Na wszelki wypadek można więc zademonstrować znajomym sposób, w jaki działają oszuści wciągający internautów do fałszywych konkursów na Facebooku - opisaliśmy go w tej wiadomości przybliżając sprawę pensji od lotto dostępnej rzekomo za polubienie profilu.

A Wy zbieracie świeżaki?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet