26.04.2017 10:07

Transmitował na żywo, jak zabijał swoją 11-miesięczną córkę

Ojciec obawiający się utraty praw rodzicielskich do swojej 11-miesięcznej córki zabił ją i transmitował tę zbrodnię przez Facebook Live. Wideo zostało usunięte dopiero po 24 godzinach.

foto: kadr z wideo

Tajlandczyk zabrał swoją córkę do opuszczonego hotelu, obwiązał jej szyję sznurem, a następnie zrzucił z dachu. Na swoim profil na Facebooku udostępnił 2 nagrania pokazujące popełnianie zbrodni – obejrzało je łącznie 370 tys. osób.

Po zabiciu swojej córki popełnił samobójstwo – tym razem offline, bez pokazywania tego światu. Tajlandzka policja potwierdza odnalezienie dwóch ciał.

Facebook usunął filmy pokazujące tragiczne wydarzenia po interwencji tajlandzkich władz, które wskazały wideo pokazujące popełnianie zbrodni. Przez niemal całą dobę jednak materiały były dostępny dla internautów, którzy byli filmami szczerze wstrząśnięci i w komentarzach życzyli autorowi śmierci. Mężczyzna już wtedy nie żył.

Policja poinformowała, że ojciec 11-miesięcznej ofiary przeżywał trudne chwile w relacjach ze swoja żoną i bał się utraty praw do widywania córki – już wcześniej zachowywał się agresywnie w stosunku do swojej rodziny.

Stróże prawa nie wykluczają, że inspiracją dla mężczyzny mogły być inne transmisje pokazujące popełnianie zbrodni – na przykład zupełnie świeża sprawa zabójcy z USA, który udostępnił w sieci nagranie popełnianego morderstwa.

Facebook zadeklarował, że dołoży wszelkie starań, żeby podobne filmy były usuwane najszybciej, jak to tylko możliwe. Z serwisu społecznościowego korzysta 2 miliardy ludzi, publikujących setki tysięcy filmów – niemal niemożliwością jest, żeby wszystkie te materiały, w szczególności transmisje na żywo, ocenić pod kątem pokazywanych w nich wydarzeń.

Gigant liczy na pomoc internautów, którzy mogą wysyłać raporty o natknięciu się na film przedstawiający przestępstwo – a takich pojawia się na Facebooku coraz więcej.

Natknęliście się kiedyś na transmisję zbrodni na Facebooku?

Tagi: #Internet