22.09.2017 14:22

Unia Europejska zataiła raport o nieszkodliwości piractwa

Kosztował 360 000 euro, ma ponad 300 stron, a po jego ukończeniu został skrzętnie przemilczany przez Unię Europejską. Okazało się, że raport o wpływie piractwa na sprzedaż dóbr cyfrowych ukrywa niewygodną prawdę – nie da się go potwierdzić.

Unia Europejska zataiła raport o nieszkodliwości piractwa
foto: materiały prasowe

W prowadzonym przez kilka miesięcy badaniu – przyglądano się między innymi Polsce i Hiszpanii jako krajom z najwyższym współczynnikiem piractwa – starano się oszacować, jak bardzo nielegalne kopie muzyki, filmów, gier oraz książek dostępne w sieci wpływają na zmniejszenie ich sprzedaży.

Raport został przekazany do Unii Europejskiej w maju 2015 roku i od tamtej pory słuch po nim zaginął. Światło dzienne ujrzał dopiero teraz, dzięki staraniom Julii Redy, euro deputowanej z ramienia Partii Piratów.

Wprowadzenie do raportu jest jednoznaczne:

"

Rezultaty nie wykazują silnych dowodów statycznych na obniżenie sprzedaży w wyniku naruszania praw autorskich w Internecie. "

Autorzy raportu zastrzegają przy tym, że nie musi to definitywnie oznaczać, że takiego wpływu nie ma – nie da się go po prostu zauważyć przyjętymi metodami badawczymi.

Spadek sprzedaży przez piractwo zaobserwowano tylko w przypadku głośnych filmów – 10 obejrzeń online największych hitów miało oznaczać o 4 mniej wizyty w kinie.

Brak powiązań pomiędzy dostępnością pirackich kopii a osiąganą sprzedażą wykazał także polski eksperyment, w którym przez rok badano, jakie przychody przynosiły kopiowane do woli książki w porównaniu do pilnowanych wyjątkowo dobrze pozycji. Łącznie monitorowano 240 tytułów.

Z pełną treścią raportu można zapoznać się pod tym adresem.

A Waszym zdaniem jak piractwo wpływa na sprzedaż?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet